Poniedziałek, 10 Sierpień
Imieniny: Klary, Romana, Rozyny -

Reklama


Reklama

600 kilometrów bez jedzenia. Michał Felińczak dotarł do Szczytna i idzie dalej „Wilczym Szlakiem”


W czwartek, 8 stycznia, do Szczytna dotarł Michał Felińczak. Sam. Pieszo. Bez jedzenia, bez telefonu, bez kontaktu ze światem. To kolejny etap jego ponad 600-kilometrowej wyprawy ze wsi Owińska pod Poznaniem na Mazury. Celem są Ściborki. Celem po drodze – zwrócenie uwagi na los dzikich zwierząt. Już na obrzeżach Szczytna czekał na niego Adam Gełdon – leśnik, edukator i traper (przewodnik po lesie). Wyszedł mu na spotkanie. Kilka kilometrów przeszli razem.



Felińczak idzie zimą, w śniegu, w mrozie i w wietrze. Pije głównie wodę. Od początku wyprawy nie je. Jak mówi, to wybór logistyczny i świadoma decyzja – organizm ma korzystać z własnych zapasów. Jedyny kontakt z technologią to lokalizator GPS, czołówka i zegarek. Reszta to mapa, kompas i ponad 20-kilogramowy plecak z ekwipunkiem biwakowym.

 

Szczytno, a właściwie Szczycionek, to kolejnym przystankiem na trasie nazwanej przez niego „Wilczym Szlakiem”. Trasa nie jest przypadkowa. Michał idzie wzdłuż lasów i tras szybkiego ruchu, tam gdzie miały działać przejścia dla zwierząt. W praktyce – jak podkreśla – wiele z nich od lat pozostaje zamkniętych siatkami.

 

– Zwierzęta nie mają alternatywy. Nie mają gdzie iść. Efekt? Giną pod kołami – mówi Michał Felińczak, autor projektu „Nie taki wilk straszny”. – Przejścia ekologiczne powstały po coś. Jeśli są zamknięte, nie spełniają żadnej funkcji.


Reklama

 

Po dotarciu do Szczytna wędrowiec ruszył dalej w stronę Szczycionka. Tam czekał na niego Adam Gełdon – leśnik, edukator i traper. Wyszedł mu na spotkanie. Kilka kilometrów przeszli razem. Na końcu drogi zapłonęło ognisko i powstało prowizoryczne obozowisko.

 

Warunki nie rozpieszczały. Głębokie zaspy, mróz, wiatr. Mimo to Michał ma już za sobą ponad 400 kilometrów. Do mety zostało jeszcze kilkanaście dni marszu. Jeśli plan się nie posypie – dotrze do Ściborek w połowie stycznia.

 

Ta wyprawa to nie tylko test ciała. To także świadome wyjście z cywilizacji, urlop offline i próba spotkania się ze sobą. Felińczak nie ukrywa, że inspiracją były wcześniejsze doświadczenia z postami, medytacją i samotnymi pobytami w lesie. Tegoroczna droga łączy osobisty wymiar z konkretnym problemem społecznym.

Reklama

 

Dlaczego wybrał zimę? Dlaczego zrezygnował z jedzenia? Co naprawdę dzieje się z korytarzami ekologicznymi w Polsce? I co widzi człowiek, który przez kilkanaście dni idzie sam, w ciszy, wzdłuż lasów?

 

O tym wszystkim przeczytacie w obszernej rozmowie z Michałem Felińczakiem w kolejnym papierowym wydaniu „Tygodnika Szczytno”.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama