Pogotowie istnieje od kilku lat po to, by psy nie trafiały do dużego schroniska, a w miarę możliwości znajdowały nowe domy. Jak wygląda sytuacja placówki, jakie są potrzeby jej czworonożnych podopiecznych?
Danuta Gutysz, jedna z opiekunek, zaczęła swoją przygodę z tym przytuliskiem trzy lata temu (dłużej, bo 13 lat, zajmuje się pomocą kotom). Wspomina, że kiedy zaczynała, było tu 16 psów, raz zdarzyło się, że przebywały tylko trzy, a zazwyczaj jest ich siedem, osiem.
- Nigdy nie ma mniej - mówi. - Kiedy ucieszymy się, że któryś trafia do jakiegoś domu, to zaraz ma następcę. A to z interwencji, a to ktoś go przynosi i zostawia u nas lub zgłasza do gminy, że jakiś pies się błąka. Większość tych psów jest starych, porzuconych i chorych. Szukamy im cały czas domów. Nie ma po nie “lasu rąk”, ale to naprawdę piękne psy - mówi pani Danuta. - To ważne, by ktoś tu czasem zajrzał i zobaczył, że u nas też można adoptować psa - dodaje.
Pogotowie wspierają wolontariusze: uczniowie, ale głównie dorośli. Jedni stale, inni dorywczo. Społeczność dźwierzucka też obojętna nie jest, szczególnie zimą.
- Przynoszą ciepłe koce, karmę, smakołyki, dowożą słomę na legowiska dla psów, czy “ubranka”. Generalnie ludzie dopytują co nam potrzeba, okazują zainteresowanie i troskę - nie bez zadowolenia opowiada opiekunka.
- Pomoc zawsze jest mile widziana, więc jeżeli ktoś chce się włączyć, to bramka jest otwarta - zaznacza, ale ma też prośbę, by chętni do wsparcia najpierw konsultowali się z opiekunami. - Zwierzęta, z uwagi na wiek i stan zdrowia mają często specjalne zalecenia, np. jeśli chodzi o karmę, warto więc wcześniej dowiedzieć się, co będzie najbardziej i naprawdę przydatne.
Marzeniem opiekunów jest specjalne ogrzewane miejsce gospodarcze, w którym nowe, często przemarznięte psy mogłyby źyć lepiej. Obecnie w przytulisku - oprócz słomy, koców i troskliwej opieki - ciepło przynosi im kuchenka gazowa z garem wody, w którym podgrzewana jest karma.
- Na bieżąco staramy się też o to, by te psy przebywały z człowiekiem, nie bały się go, socjalizowały się - zapewnia Danuta Gutysz. - W soboty i niedziele o 13.00 organizowane są tu “spacery z bezdomniakami”. To wtedy też zazwyczaj ludzie przynoszą coś dla psów. Ostatecznie chodzi w końcu o to, by zwierzęta znalazły swoje domy na stałe, by naprawdę poczuły, że mimo wszystko człowiek jest ich przyjacielem - podsumowuje.
Fot: Adopcyjne Pogotowie dla Zwierząt w Dźwierzutach
Ul. Żaglowa jest ulicą wewnętrzną nowego osiedla i powinna być wybudowana przez dewelopera, firmę Zelbo . W mieście są ulice które na remont czekają latami.
mieszkaniec
2026-06-04 19:49:47
Nie myli się ten, kto nic nie robi :) Wiary Panowie Szlachta !
Iwona Szymańska
2026-06-04 12:18:16
Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!!
a
2026-06-04 10:29:11
Żal
Joanna
2026-06-04 10:13:49
Ale wychodzą kompleksy. Bo jak ktoś ma dobre maniery, obycie w świecie, zna się na używaniu po kolei sztućców, a do tego uczęszcza do filharmonii, czy teatru - i o tym opowiada swych felietonach - no to obraza boska. Jak to Jacek Kuroń mawiał - nie palcie komitetów, tylko zakładajcie własne. Do piór Panowie! Pisać własne felietony!
Do XxX
2026-06-03 10:18:24
XxX - bardzo dobrze napisane, w punkt.
Szczery Demokrata
2026-06-03 06:39:36
Wielkia łaska, że Nadleśnictwo/Nadleśniczy podpisało/podpisał porozumienie dotyczące dzierżawy gruntu. Przecież to jest teren państwowy Rzeczypospolitej i Polakom ma służyć. Po co tyle szumu i takie fanfary ? Robi się wielkie wydarzenie z rzeczy podstawowych, byleby zabłysnąć w mediach.
Pasymiak
2026-06-03 06:21:47
\"wyznawcy\"? a Pan czyim jest wyznawcą Panie Mądrzejowski? ukraińskich czy izraelskich nazistów? bo do Polaka to panu daleko sądząc po nienawiści w Pańskich komentarzach. Zapewne propozycja odebrania Orderu Orła Białego Panu Zełenskiemu wywołała u pana niezły nerwowy roztrój, bo gloryfikując UPA potwierdził to, o czym Rosjanie mówią od początku, o odradzającym się ukraińskim nazizmie. Teraz słowa denazyfikacja, mają sens co nie, Panie Mądrzejowski?
Polak
2026-06-02 17:32:01
A w czym masz w zasadzie problem? Bo ktoś ma własny pogląd na sprawy? Jak się nie zgadzasz, to po prostu coś napisz, jeśli masz wenę i ortografię. Pozdrowienia!
Do Andrzeja
2026-06-02 13:34:11
Powiedziałabym, że to raczej pracownicy szpitala zostawiają tam auta. Bo skoro stoi tam ono od rana do późnego popołudnia to chyba to nie odwiedzający chorych.
Czytelnik KM
2026-06-02 12:34:26