Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Tymon Trzciński - rowerowy mistrz jest ze Szczytna (zdjęcia)


Tymon Trzciński to zaledwie 18-letni, ale już drugi wicemistrz Polski, czyli brązowy medalista w rowerowym enduro. Tytuł zdobył latem tego roku, w Sudetach, w masywie Śnieżnika.



- Jeździłem rowerem odkąd pamiętam, czyli jakoś tak od czwartego roku życia – mówi młody medalista. - Wcześniej chyba też, ale takim z bocznymi kółkami, to nie ma o czym mówić.

 

Rower – to rodzinne hobby. Tata Arkadiusz zaszczepił je, zarówno w żonie, jak i w dzieciach – bliźniakach.

 

- Na wspólne wycieczki rowerowe ruszaliśmy już wczesną wiosną, a kończyliśmy je jesienią – dopowiada tata. - Wcześniej, kiedy chłopcy byli mniejsi, częściej. Dziś chłopaki są już dorosłe i mają też swoje, inne zainteresowania. Ale cieszy mnie, że rower wciąż jest na pierwszym miejscu – dodaje pan Arkadiusz nie bez „ukrytego” powodu. Sam swe upodobanie do rowerów realizuje bowiem nie tylko jako hobby, ale też zawodowo, pracując w przasnyskim Krossie.

 

 

 

Nic zatem dziwnego, że wychowani „od pieluch” w rowerowej atmosferze obaj synowie, zarówno Tymon i Franek, kolarstwo w wachlarzu tych zainteresowań mają, choć mistrzowska kariera jeszcze przed bliźniaczym bratem Tymona. Kolarstwo szczególne, bo... brawurowe. Enduro to wąska dyscyplina w kolarstwie grawitacyjnym, zaś grawitacyjne jest kategorią kolarstwa górskiego.

 

- Zawody enduro polegają na tym, że rowerem wjeżdża się na szczyt jakiejś góry łagodnym stokiem, a następnie zjeżdża się z niej inną trasą, często stromą ścieżką, wąską, z różnymi „przeszkodami”. Te trasy zwykle biegną przez las, który takich przeszkód też nie skąpi – opowiada Tymon. - Podczas jednych zawodów są trzy – cztery takie zjazdy. Czasem są to różne trasy wiodące z jednego szczytu, czasem tych szczytów jest więcej. Dla wyników rywalizacji liczone są tylko czasy zjazdów.


Reklama

 

 

Tymon po raz pierwszy wyruszył na tego rodzaju zawody w ubiegłym roku. Dotychczas ma ich już siedem na swoim koncie.

 

- Zwykle mają charakter otwarty, czyli mogą w nich uczestniczyć zarówno polscy, jak i zagraniczni zawodnicy. Ich liczba różnie się kształtuje. Bywa na nich nawet do 400 osób, a w mojej kategorii wiekowej zwykle jest około 50.

 

Nie do końca ma sprecyzowane zdanie co do tego, co go skłoniło do uczestnictwa w zawodach.

 

- Uznałem, że jestem już na tyle dobry, że mogę spróbować sił w rywalizacji i zdobywać coraz wyższe miejsca – uzasadnia.

 

Motywacja okazała się zasadna, czego dowodzą wyniki z lipcowych zawodów, które miały rangę Mistrzostw Polski. Nie był to jedyny tegoroczny sukces młodego rowerzysty ze Szczytna, a dokładniej – od kilku miesięcy – z Lipowej Góry Wschodniej. Lokował się w ścisłej czołówce podczas praktycznie każdych zawodów, których wyniki wpływają na ogólnopolski ranking w tzw. Polskiej Serii Enduro. I w tym tegorocznym rankingu, w swojej kategorii wiekowej, Tymon zajmuje pierwszą pozycję. Zważywszy na to, że już grudzień i rowerowych zawodów tego rodzaju już do końca roku nie będzie, pozycja ta jest niezagrożona.

 

 

Rodzi się pytanie, skąd u mieszkańca Mazur upodobanie do kolarstwa górskiego i to w dość ekstremalnej odmianie. - To przez tatę – odruchowo odpowiada Tymon.

Reklama

 

- Jeździliśmy leśnymi duktami, a to nie są proste, wyasfaltowane ścieżki, jak wybieraliśmy się na ferie czy wakacje, to w góry, które też przemierzaliśmy rowerami i tak się to rodziło. Dochodzi adrenalina i emocje, ogromne, gdy zjeżdża się rowerem z góry. Trasa zjazdu mierzy czasem kilometr, a bywa, że nawet 3 kilometry, a czas przejazdu raczej 10 minut nie przekracza, najczęściej to między 2 a 5 minut. Teraz jeżdżę po mazurskich lasach, ale też często spędzam po kilka dni w górach, by trenować. Na przykład przed lipcowymi Mistrzostwami Polski byłem w Sudetach już tydzień wcześniej, mieszkałem w Siennej, blisko Lądka Zdroju, ale z różnych powodów trenowałem i poznawałem trasy właściwie tylko dwa czy trzy dni.

 

Nie samym rowerem człowiek żyje, czym więc poza kolarstwem interesuje się i zajmuje Tymon Trzciński, poza tym, że się uczy – w ostatniej, maturalnej klasie szczycieńskiego Sobiecha, w klasie o profilu humanistycznym? Twierdzi, że nauka o treningi zajmują go maksymalnie, więc na inne sprawy za wiele czasu nie ma. - Zdarza mi się tylko bywać na koncertach punkowych w szczycieńskim pubie Czad, ale też i poza Szczytnem, bo akurat lubię ten rodzaj muzyki.

 

Czas Tymonowi – jak sam przyznaje – zajmuje nauka. Matura za pasem i co dalej?

 

- Studia – odpowiada lapidarnie. - Może jakiś marketing... - uzupełnia bez przekonania.

 

Na zastanawianie się nad tym, co będzie robił w przyszłości, jeszcze trochę czasu ma, ale jednego jest pewien – rowerem jeździł, jeździ i będzie jeździł.



Komentarze do artykułu

Piotrek Tadejewski

młody dobrze wywija na tym swoim mtb

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama