Od 29 stycznia 2026 roku wchodzą w życie nowe przepisy, które ostro biorą na cel nielegalne wyścigi, brawurową jazdę czy drift.
Prawo wprost penalizuje nielegalne wyścigi pojazdów mechanicznych, brawurową jazdę oraz organizowanie i umyślne uczestnictwo w niezgłoszonych „spotach i zlotach motoryzacyjnych”. Przepisy te wchodzą w życie w pierwszym etapie nowelizacji.
W kodeksie karnym pojawia się definicja nielegalnego wyścigu oraz przestępstwo jego organizowania i udziału - odpowiedzialność ponoszą zarówno organizatorzy, jak i kierujący pojazdami. Wprowadzono także nowe przestępstwo tzw. jazdy brawurowej, które może być ścigane nawet wtedy, gdy nie doszło do wypadku. Odpowiedzialność karną ponosi kierowca, który rażąco przekracza dopuszczalną prędkość, rażąco narusza inne zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego i jednocześnie naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Zaostrzono również odpowiedzialność za wypadki drogowe ze skutkiem śmiertelnym, jeżeli sprawca uczestniczył w nielegalnym wyścigu, działał w warunkach jazdy brawurowej lub prowadził pojazd mimo sądowego zakazu. Szczególnie surową sankcją jest obligatoryjny, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów wobec osób, które nie zastosowały się do wcześniej orzeczonego zakazu. W przypadku prowadzenia pojazdu przy zawartości alkoholu co najmniej 1,5 promila sąd co do zasady orzeka przepadek pojazdu.
Od 30 marca 2026 r. karane będą również kolejne wykroczenia. Odpowiedzialność obejmie celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg oraz tzw. jazdę „na jednym kole”, czyli doprowadzanie do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu. Za takie zachowania przewidziano m.in. zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące.
To jednak nie koniec zmian. W kolejnych miesiącach wejdą w życie dalsze regulacje, w tym możliwość uzyskania prawa jazdy od 17. roku życia pod nadzorem opiekuna, zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h także poza obszarem zabudowanym, obowiązek używania kasków ochronnych przez dzieci do 16. roku życia oraz zaostrzenie zasad okresu próbnego dla młodych kierowców.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23