Sobota, 22 Czerwiec
Imieniny: Pauliny, Sabiny, Tomasza -

Reklama


Reklama

Katarski gaz w Jedwabnie. Gmina rozbudowuje sieć, bo rośnie zainteresowanie


- Z możliwości ogrzewania gazem budynków i mieszkań skorzystało naprawdę wielu mieszkańców Jedwabna – zapewnia wójt Sławomir Ambroziak. - Działamy dalej, by tę możliwość miało więcej osób.


  • Data:

Rozbudowana sieć dosyłowa spowodowała, że od końca października gaz dociera do osiedla mieszkaniowego przy ul. Leśnej.

 

- To dziesięć budynków z kilkoma mieszkaniami w każdym – mówi wójt Sławomir Ambroziak. - Duża część właścicieli zmieniła systemy grzewcze, a my mogliśmy zlikwidować węglową kotłownię osiedlową.


Wcześniej, z tych samych powodów, zamknięta została kotłownia przy ul. Warmińskiej, a z dostępu do gazu korzystają też mieszkańcy ulicy Mazurskiej.


Z „zagazowaniem” Jedwabno borykało się od dawna. Mimo że w pobliżu Polska Spółka Gazownicza już przed laty wybudowała nową linię przesyłową, miejscowości nie można było do niej podłączyć. Sytuacja zaczęła się poprawiać w 2015 roku, gdy gmina podpisała z PSG umowę. Na jej podstawie w Jedwabnie zainstalowana została stacja redystrybucyjna – potężna cysterna, do której sprężony gaz LPG (w stanie płynnym) jest dowożony, a następnie rozprowadzany do odbiorców właśnie lokalnymi sieciami.

 

- Gaz przyjeżdża aż z Kataru – podaje wójt. - Już tam jest sprężany, lokowany w cysternach i w takiej postaci dociera do Jedwabna.


Reklama


W grudniu gmina zamierza kontynuować rozmowy z PSG.

 

- Zainteresowanie gazem  jest w Jedwabnie duże, liczba odbiorców zadowalająca, więc PSG jest otwarte na dalsze inwestycje – zapewnia Ambroziak. - Chcemy, by w Jedwabnie powstała druga stacja redystrybucyjna, tym razem przy końcu miejscowości, przy wylocie drogi na Szczytno. Mamy tam odpowiednie miejsce. Wtedy moglibyśmy zmienić system grzewczy w szkole, ośrodku zdrowia i nawet w GOK-u, a i odbiorców indywidualnych też by zapewne nie brakowało.

 


Mimo zdającej egzamin dystrybucji „cysternowej” gmina nie rezygnuje i zamierza dążyć do tego, by PSG objęła jednak Jedwabno i przynajmniej część gminy „zwykłą” siecią dostarczającą gaz ziemny.

 

- To jednak wymaga wielomilionowych nakładów, ale może uda się to z czasem przeforsować tym bardziej, że taką inwestycją zainteresowany jest hotel w Warchałach – dodaje wójt, którego zdaniem, w przypadku jego gminy, przyszłość grzewcza tkwi w gazie i drewnie. - Dlatego, między innymi, byłem przeciwny uchwałom sejmiku samorządowego, które miały wprowadzać ograniczenia odnośnie do korzystania z węgla i drewna właśnie jako opału.

Reklama


Swoistą ciekawostkę stanowi fakt, że w wyżej wskazanej opinii, sporządzonej w połowie stycznia br. wójt Ambroziak zawarł sformułowania będące wręcz proroctwem: „Obecna sytuacja gospodarcza (inflacja, wysoki skok cen towarów i usług) i drastyczny wzrost cen gazu, prądu, węgla i innych nośników energii wykorzystywanych do produkcji ciepła powodują, iż obecnie nie jest dobry czas na wprowadzanie takich uchwał. Sytuacja może się jeszcze pogorszyć w związku z niepokojącymi informacjami napływającymi z granic sąsiedniej Ukrainy i możliwością wybuchu wojny w Europie, która z pewnością spotęguje kryzys i wzrost cen na rynkach energii i paliw.”


Pismo zostało skierowane do zarządu województwa w połowie stycznia br., a nieco miesiąc później wojna w Ukrainie stała się faktem.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama