O tym, że w Szczytnie nie brakuje młodych i zdolnych ludzi wiadomo nie od dziś, ale wśród nich jest kilku posiadających wyjątkowy talent – jednym z nich jest bokser Maciej Jóźwik, który mimo zaledwie osiemnastu lat już wiele osiągnął.
Maciej Jóźwik na pozór jest zwykłym nastolatkiem. Pozory jednak mylą. Wiedzą o tym jego znajomi...
O tym, że w Szczytnie nie brakuje młodych i zdolnych ludzi wiadomo nie od dziś, ale wśród nich jest kilku posiadających wyjątkowy talent – jednym z nich jest bokser Maciej Jóźwik, który mimo zaledwie osiemnastu lat już wiele osiągnął.
Maciej Jóźwik na pozór jest zwykłym nastolatkiem. Pozory jednak mylą. Wiedzą o tym jego znajomi, trener, a i przeciwnicy, z jakimi się do tej pory zmierzył. Osiemnastolatek od 3,5 roku boksuje w szczycieńskim klubie działającym przy WSPol. I chociaż zajmuje mu to sporo czasu (około 16 godzin tygodniowo), to jak przekonuje – nie zaniedbuje nauki w szkole, ba nawet więcej... – Mam średnią ponad 4.
Poza tym nauczyciele i dyrekcja wspierają mnie w tym, co robię, dlatego zawsze, kiedy wyjeżdża na zawody pozwalają mi odrobić zaległości w innym terminie – wyznaje.
Prawdopodobnie nie byliby tacy wyrozumiali, gdyby nie trofea, jakie udało mu się zdobyć. W 2010 wywalczył Puchar Polski kadetów, a rok później brązowy medal na Mistrzostwach Polski. Jednak jego przygoda z boksem zaczęła się dość niewinnie. – Kolega namówił mnie na trening. Spodobało mi się i chociaż na początku trochę się wstydziłem postanowiłem chodzić regularnie – wspomina. – Poza tym od dziecka biłem się w domu z braćmi, a na sali mogłem robić to legalnie – dodaje z uśmiechem.
Trener szybko zauważył, że młody zawodnik ma potencjał. – W boksie liczy się silna psychika i wytrwałość, a ja zawsze staram się dążyć do celu – mówi Maciek. – Liczy się też talent, ale nic samo się nie zrobi, więc trzeba też dużo pracować. Dlatego każdą kombinację trzeba powtarzać nawet kilka tysięcy razy – dodaje.
I chociaż na razie bierze udział w walkach amatorskich, to w przyszłości chciałby przejść na zawodowstwo. – Myślę też o studiach, które pozwoliłyby mi w przyszłości zostać promotorem boksu – wyznaje.
Jednak zanim do tego dojdzie młody szczytnianin stoczy jeszcze wiele walk. Najbliższą już w przyszłą środę, 28 marca w Lesznie podczas Mistrzostw Polski juniorów.
Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Brawo Krzysztof
Jan
2025-05-05 22:13:59
Do Tutejszej: kurczę, nie czepiaj się. Tu zgubiono parę literek. Mianowicie osoba pisząca ten tekst miała wryte w głowę określenie \"lempol\". Nie \"Lenpol\", tylko \"Lempol\". Gdzie pracujesz - w Lempolu, gdzie dzieci w przedszkolu - w lempolowskim, gotujesz w domu - nie, mam stołówkę lempolowską. Itd, itp. Tak samo z ichnią orkiestrą. Nie powinnam wspominać - ale wygadam się - pewien znany działacz społeczny, prowadzący tę orkiestrę - podobnie ją nazywał. Nieprawdaż? Każdy z nas to zna i pamięta. A w młodzieży głowach rodzinne tradycje tkwią, jak widać, głęboko. Co do śp. \"funkcjonariusza ORMO - może i był w tej formacji. Ale znany był z działania w Lidze Obrony Kraju. Zdaje się, że z jej ramienia prowadził zajęcia w \"zuchach\" ucząc młodziaków, jak bezpiecznie poruszać się w ruchu publicznym. Wyuczone zuchy i harcerze byli członkami Młodzieżowej Służby Ruchu (MSR), która brała udział w zabezpieczeniu pod tym względem 1 - majowych pochodów. To na koniec - po co Wam ten \"Funkcjonariusz\"? Był znany też z anegdoty, kiedy z megafonem w ręku przywoływał swego pieska, który udał się na \"gigant\". Piesek miał na imię Burza. Wołając \"Burza, Burza\" w środku miasta wzbudził Janik panikę wśród ludzi, którzy pewnego słonecznego dnia zostali \"ostrzeżeni\" przed nadchodzącą rzekomo nawałnicą. Bo jak Janik za coś się wziął - trzeba było traktować serio.
Też Tutejsza
2025-05-05 15:04:24
Szanowna Redakcjo, dlaczego wstrzymaliście mój komentarz ?! Racjonalnie myślący człowiek.
Wiesława Kowalewska
2025-05-05 08:55:49
Prawda jest taka, wodociąg musi byc wzmocniony tak aby Natura Mazur - gigantyczny hotel ktory ma gigantyczne zapotrzebowanie na wode niezwlocznie przestał czerpac wode z jeziora na potrzeby biznesu. Ilosci wody które sa tam potrzebne na wszystkie baseny, jacuzzi, prysznice i kąpiele sa niepliczalne i czerpane z studni głębinowej zasilanej wodami jezior. Problem wysychania jeziora nie bez przyczyny nasilił sie wraz z pojawieniem sie tego hotelu. Zmiana klimatu oczywiscie odciska pietno ale przede wszystkim biznesy eksploatują jezioro w największej mierze. Najpierw potrzebny jest silny wodociag i obowiazkowe podlaczenie biznesów a potem domków letniskowych. Wtedy bedzie można narzucić obowiązek podlaczenia sie do wodociągu kazdego z mieszkańców. Bedzie to napewno pierwszy najwazniejszy krok w kierunku uratowania tego pieknego jeziora.
Agata Penell
2025-05-04 14:43:25
Pani Aniu, prawda wcześniej czy później wyjdzie. Firma upadnie, pan Greczycho zniknie, tak szybko jak się pojawił, a Wójt zostanie z ręką w nocniku razem z radnymi.Powodzenia
romek
2025-05-03 15:45:48
A nie można założyć zrzutki??
Tutejsza
2025-05-03 14:38:05
Było jeszcze hasło \"Program Partii programem narodu\". A czemu orkiestra \"lempkowska\" a nie \"lenpolowska\"?
Tutejsza
2025-05-03 14:36:31
Ciekawe, ktoś na ten barak w centrum wydał pozwolenie. A może to budynek tymczasowy?
Gość
2025-05-03 12:59:05
Ale nic nuda, nawet zwykłej potancowki miejskiej nie ma
Boluś
2025-05-03 12:52:14
Było Niech się święci 1-Maja
Gabi
2025-05-03 12:52:00