W Warchałach w Hotelu Natura Mazur odbyła się konferencja „Pszczelarstwo w regionie Warmii i Mazur”. To pierwsze takie wydarzenie, organizowane przez samorząd województwa warmińsko-mazurskiego. Wśród uczestników był Adam Błoński, prezes Rejonowego Koła Pszczelarzy w Szczytnie, które skupia w naszym powiecie około 70 osób.
- Konferencja była skierowana do samorządowców i prezesów kół – mówi Adam Błoński. - Bardzo mi się podobała, bo padło tam mnóstwo ciekawych informacji. Byliśmy zainteresowani, jak będzie wyglądała nasza przyszłość. Idzie sporo zmian. Jedną z nich ma być to, że wrócimy pod „opiekę” Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, bo Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, pod którym teraz byliśmy, ma być zlikwidowany.
W naszym powiecie może być nawet 150 pszczelarzy. Jakie są ich największe problemy?
- Te największe dotyczą leczenia pszczół, bo bardzo mocno zagraża im warroza, inny problem to brak pożytków – wylicza Adam Błoński. - Rolnicy coraz częściej koszą łąki cztery razy w roku, nim coś zakwitnie już znajduje się w belach. Pozostają nam jakieś polany w lasach, rzepak, gryka, czy nieużytki. Robi się pod tym względem naprawdę nieciekawie.
Pszczoły nie tylko produkują miód, ale także zapylają 80 procent roślin. Choć tegoroczne zbiory tego płynnego nektaru były dwukrotnie mniejsze niż w roku ubiegłym, nie można zapominać o tym, że pszczoły mają ogromny wpływ na rolnictwo. Województwo warmińsko-mazurskie znajduje się w grupie 7 regionów, w których tzw. napszczelenie należy do najwyższych i utrzymuje się powyżej średniej krajowej.
- Taką konferencję organizujemy po raz pierwszy, adresujemy ją do samorządów, gospodarzy miast i gmin, do pszczelarzy indywidualnych i zrzeszonych czy do branżowych związków obejmujących różnoraką produkcję rolną – mówi marszałek Gustaw Marek Brzezin, który otworzył wydarzenie. – Udało nam się zaprosić liczące się autorytety z dziedziny pszczelarstwa. Wszyscy na tym skorzystamy, tym bardziej, że planujemy konkretne działania i przeznaczyliśmy specjalne środki z myślą o wsparciu sektora pszczelarskiego.
W 2023 roku samorząd województwa planuje ogłosić konkurs na rozwój i wzmacnianie potencjału gospodarczego w zakresie pszczelarstwa i innych owadów zapylających w województwie warmińsko-mazurskim. W przyszłym roku przewidziane są też dotacje dotacje w ramach konkursu w zakresie kształtowania bioróżnorodności terenów wiejskich w województwie warmińsko-mazurskim „W trosce o owady zapylające”.
Środki zostaną skierowane na działania w zakresie ochrony różnorodności biologicznej, ekologii oraz współpracę z podmiotami uprawnionymi w zakresie wymiany doświadczeń na rzecz dobrostanu owadów zapylających, dbałości o ekologiczny charakter ekosystemów, oraz oddziaływania zapylaczy na rośliny stanowiące dziedzictwo agrarne Warmii, Mazur i Powiśla.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23