Sparingi z wadą pamięci
Błękitni mają za sobą dwa kolejne sparingi. O obydwu tych spotkaniach woleliby jednak jak najszybciej zapomnieć.
W poprzedni wtorek udali się do Przasnysza, gdzie zmierzyli się z GKS Szczytno. W 18 minucie na prowadzenie za sprawą bramki Cezarego Rybskiego wyszedł zespół występujący na co dzień w A klasie. Po chwili sędzia nie uznał wyrównującej bramki Kamila Kępki. W jednej z następnych akcji nie było wątpliwości i tym razem "Kempes" mógł cieszyć się z wyrównującego trafienia.
Przed przerwą na prowadzenie Błękitnych wyprowadził Radek Krzewski. Po zmianie stron zobaczyliśmy jeszcze dwie bramki. Najpierw autorstwa Błękitnych i Patryka Malanowskiego, a dziesięć minut przed końcem gola dla GKS Szczytno zdobył Mateusz Lech i spotkanie zakończyło się 3:2 dla pasymian.
Mimo odniesionego zwycięstwa zawodnicy Błękitnych nie mogli być zadowoleni ze swojej postawy. Przede wszystkim tego dnia zawiodła skuteczność, zarówno strzałów, jak i podań.
Wyjściowy skład: Brzozowski - Chlebowski, Stańczak, Nosowicz, Dobrzyński - zawodnik testowany, Krzewski, Balcerzak, Kowalewski, Kępka - Malanowski
Na boisku pojawili się również: Zink, Żubrowski, Adamczyk oraz Kulesik.
Prawdziwa katastrofa przyszła jednak dopiero w weekend. W sobotę Błękitni udali się do Mragowa, gdzie rywalem miała być miejscowa Mrągowia. Przeciwnik doskonale znany z ligowych boisk, z którym w tym sezonie Błękitni osiągali dobre wyniki (2:0, 0:0). Sparingowy przeciwnik to czołowa drużyna forBet IV ligi (wicelider tabeli) i bardzo doświadczony zespół. W tym spotkaniu Błękitni nie mogli sobie pozwolić na takie błędy, jak w meczu z GKS Szczytno.
Przez pierwsze pół godziny gry utrzymywał się bezbramkowy remis, a delikatną przewagę miała Mrągowia. Wtedy gospodarze strzelili dwie szybkie bramki. Błękitni już po chwili odpowiedzieli za sprawą trafienia Patryka Kowalewskiego, jednak jeszcze przed przerwą rywale dorzucili kolejne dwa gole i wynik brzmiał 4:1. Worek z bramkami na dobre rozwiązał się w drugiej połowie. Po zmianie stron morale w Błękitnych spadły niemal do zera, a rywale dołożyli kolejne sześć bramek. Wynik mówi wszystko: 10:1 dla Mrągowii.
Wyjściowy skład: Brzozowski - Chlebowski, Stańczak, B. Nosowicz, Dobrzyński - zawodnik testowany, Krzewski, Kowalewski, Świercz, Balcerzak - Malanowski
Na boisku pojawili się również Zink, Żubrowski, Adamczyk, Kulesik.
W ostatnich dwóch spotkaniach w barwach Błękitnych mogliśmy zobaczyć Arkadiusza Sokołowskiego. Do niedawna reprezentował barwy GKS Dźwierzuty, którego jest wychowankiem. 27-letni wszechstronny zawodnik, mogący występować zarówno w pomocy, jak i w obronie, w przeszłości występował już w Błękitnych Pasym (sezon 2013/14). Wiele wskazuje na to, że wiosną ponownie zobaczymy go w barwach pasymskiego zespołu.
To kolejny piłkarz, który jesienią występował w GKS Dźwierzuty, a obecnie trenuje z innym zespołem. Pojawiające się od dłuższego czasu informacje o problemach Gieksy sprawiły, że wyróżniający się zawodnicy zaczęli rozglądać się za nowymi klubami. Przypomnijmy, że wraz z SKS Szczytno do rundy wiosennej przygotowują się m.in. Kacper Król czy Przemysław Ciebień.
Fot. Na zdjęciu Arek Sokołowski (żółta koszulka)
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

