Wygląda na to, że Pasym będzie miał kolejną wyjątkową historyczną atrakcję turystyczną. Samorządowcy wraz z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Olsztynie wzięli się za odnawianie kaplicy grobowej rodziny Rutkowskich. Marzy im się odrestaurowywanie całego cmentarza ewangelickiego, na którym spoczywa aż trzech byłych burmistrzów miasta.
Prace zaczęliśmy w ubiegłym roku – mówi Cezary Łachmański, burmistrz Pasymia. - Zabezpieczyliśmy ją i delikatnie odtworzyliśmy pewne elementy tego zabytkowego obiektu. Kosztowało nas to 100 tysięcy złotych, ale aż 80 tysięcy otrzymaliśmy od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Olsztynie. W tym roku będziemy starali się o kolejne wsparcie i jeśli je otrzymamy nadal będziemy prowadzili renowację tego obiektu. Marzy nam się odrestaurowanie całego tego cmentarza, bo byłaby to bez wątpienia historyczna perełka w skali regionu. Bardzo ciekawa turystycznie.
Samorząd Pasymia liczy na 200 tys. zł wsparcia od konserwatora zabytków i 100 tys. zł od marszałka województwa.
- Chcielibyśmy teren ogrodzić, stworzyć alejki, w kolejnych latach odtwarzać mogiły – mówi burmistrz Łachmański. - Na tym cmentarzu spoczywa aż trzech burmistrzów Pasymia: Alexander Hinz 1853-859, Erfurth 1868-1878 (tu nie udało odtworzyć się imienia) oraz Karl August Mosel 1879 -1883. Jest to bardzo ciekawe miejsce. Polecam je każdemu odwiedzić.
Bez wątpienia przepiękna i tajemnicza kaplica rodziny Rutkowskich jest wykonana w klasycystycznym stylu. Wzniesiono ją w 1856 roku, który - jak głosi inskrypcja na płycie – był rokiem „ciężkich cierpień”.
- Wiemy, że kaplicę wybudował dla swojej żony - Ewy z domu Biendara - pruski ekspedytor królewski Samuel Rutkowski – mówił stacji TVN, która również zainteresowała się ostatnio tym tematem Dariusz Barton, Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Konserwator Zabytków. - Choć z inskrypcji widniejącej na płycie umieszczonej na południowej elewacji kaplicy wynika, że miało to być miejsce spoczynku również samego Samuela, wszystko wskazuje na to, że został on pochowany gdzie indziej. Na płycie nagrobnej jest tylko data jego urodzenia, ale brakuje daty śmierci – dodaje konserwator. - Być może w 1856 roku panowała w tych okolicach zaraza.
W 2018 roku, po działaniach Regionalnej Pracowni Digitalizacji z Elbląga, powstała wizualizacja w 3D, pokazująca współczesny wygląd kaplicy. Z dołączonego do wizualizacji opisu, który można znaleźć na stronie wspomnianej pracowni wynika, że cmentarz, na którym stoi kaplica, znajdował się pierwotnie poza murami miasta i był pierwszym samodzielnym cmentarzem Pasymia.
„Jego powstanie datuje się na I poł. XVIII w. Istnienie tego cmentarza potwierdza plan geometry M. Garlinga z 1751 r. (…) W związku z brakiem materiałów archiwalnych trudno jest określić również kiedy, sam cmentarz przestał być czynny. Można założyć, że chowano tu zmarłych do końca XIX w." – czytamy na stronie.
Do rejestru zabytków kaplica Rutkowskich została wpisana piętnaście lat temu.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23