Tygodnik Szczytno

Piątek, 11 Wrzesień
Imieniny: Eligii, Irmy, Łukasza

Od samochodu po samolot. Leasing z Bankiem Spółdzielczym w Szczytnie może sfinansować znacznie więcej

Promocja. Samochód dla handlowca, ciągnik dla gospodarstwa, koparka dla firmy budowlanej, specjalistyczna maszyna do produkcji, a nawet samolot wykorzystywany w działalności. Leasing już dawno przestał być finansowaniem „auta na firmę”. Dziś dla wielu przedsiębiorców jest sposobem na rozwój bez zamrażania kapitału, który może pozostać na koncie i pracować w biznesie. O tym, jak wykorzystać leasing rozsądnie, co można nim sfinansować i dlaczego przed inwestycją warto najpierw policzyć kilka wariantów, rozmawiamy z Sylwią Zakrzewską-Anucińską, Dyrektor Handlową Banku Spółdzielczego w Szczytnie.

  • Rozmawiamy z Sylwią Zakrzewską-Anucińską, Dyrektor Handlową Banku Spółdzielczego w Szczytnie.
  • Data:

Gdy przedsiębiorca słyszy „leasing”, najczęściej myśli: samochód. To nadal aktualne skojarzenie?

Samochody oczywiście pozostają bardzo ważną częścią rynku, ale sprowadzanie leasingu wyłącznie do nich oznacza pomijanie ogromnej części jego możliwości. Dzisiaj leasing jest pełnoprawnym narzędziem finansowania inwestycji przedsiębiorstw.

Widać to bardzo dobrze w danych. W 2025 roku firmy leasingowe sfinansowały inwestycje o wartości 119,5 mld zł, czyli o 8,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Na koniec 2025 roku wartość aktywnego portfela leasingowego ruchomości wynosiła 230 mld zł, podczas gdy portfel kredytów inwestycyjnych wynosił 207,2 mld zł. W pierwszej połowie 2026 roku rynek leasingu wzrósł o kolejne 8,9 proc.

To pokazuje zmianę sposobu myślenia przedsiębiorców. Leasing nie jest już rozwiązaniem dodatkowym. Dla wielu firm staje się jednym z podstawowych sposobów finansowania rozwoju.

Sylwia Zakrzewska-Anucińska,

Dyrektor Handlowa Banku Spółdzielczego w Szczytnie.

 

Dlaczego? Przecież przedsiębiorca, który ma pieniądze, może po prostu kupić potrzebną maszynę.

Może. Pytanie brzmi jednak: czy z punktu widzenia jego biznesu będzie to najlepsza decyzja?

Wyobraźmy sobie lokalną firmę, która dysponuje kilkuset tysiącami złotych. Potrzebuje nowej maszyny, ponieważ dzięki niej może przyjąć większe zlecenie. Może zapłacić za nią gotówką i znacząco uszczuplić swoje środki. Może też wykorzystać leasing, rozpocząć pracę na nowym urządzeniu, a własny kapitał zachować na wynagrodzenia, materiały, podatki, kolejną inwestycję czy zabezpieczenie płynności.

Nie chodzi więc o prostą odpowiedź: „mam pieniądze czy ich nie mam”. Chodzi o to, jak najlepiej wykorzystać pieniądze, które firma posiada.

 

Czyli leasing może mieć sens również wtedy, gdy przedsiębiorcę stać na zakup za gotówkę?

Jak najbardziej. I jest to bardzo ważne z punktu widzenia zarządzania firmą. Kapitał pozostawiony w przedsiębiorstwie daje swobodę działania. Pozwala reagować na okazje, realizować większe kontrakty czy przejść przez okres zwiększonych wydatków. Jeżeli cały wolny kapitał zostanie zamieniony w jeden środek trwały, przedsiębiorca traci część tej elastyczności.

Dlatego podczas rozmowy z klientem nie patrzymy wyłącznie na przedmiot, który chce kupić. Patrzymy na całą firmę, jej sytuację, plany i możliwości.

 

To w takim razie kiedy przedsiębiorca powinien przyjść do Banku: kiedy już wybierze konkretną maszynę czy wcześniej?

Zachęcałabym, żeby przyszedł wcześniej. Czasem rozmowa o finansowaniu pozwala spojrzeć na inwestycję szerzej. Możemy przygotować różne warianty i pokazać, jak wysokość opłaty wstępnej, długość finansowania czy wartość wykupu wpływają na miesięczne obciążenie firmy. Dopiero mając te liczby przed sobą, przedsiębiorca może świadomie zdecydować, jaki wariant jest dla niego najkorzystniejszy.

To jest właśnie rola doradcy. Nie chodzi o to, żeby sprzedać klientowi leasing. Chodzi o to, żeby znaleźć sposób finansowania, który pozwoli mu zrealizować inwestycję bez niepotrzebnego obciążania firmy.

 

A co właściwie można dziś sfinansować leasingiem?

Lista jest naprawdę długa. Oczywiście samochody osobowe i dostawcze, ale również samochody ciężarowe, ciągniki siodłowe, naczepy, maszyny rolnicze, budowlane i leśne, urządzenia produkcyjne oraz specjalistyczny sprzęt wykorzystywany w wielu różnych branżach.

Dlatego przedsiębiorcom mówię: nie zaczynajcie od pytania „czy to się da wziąć w leasing?”. Przyjdźcie z pomysłem na inwestycję. Wtedy sprawdzimy możliwości.

Niejednokrotnie okazuje się, że zakres finansowania jest znacznie szerszy, niż klient początkowo przypuszczał.

 

W materiałach Banku Spółdzielczego w Szczytnie pojawia się nawet samolot. To chwyt reklamowy czy rzeczywiście możecie sfinansować taki zakup?

Rzeczywiście możemy rozmawiać również o takiej inwestycji. Oczywiście przy nietypowych i specjalistycznych aktywach każda transakcja wymaga indywidualnej analizy, ale sam przykład samolotu bardzo dobrze pokazuje, jak szerokim instrumentem stał się leasing.

Firma może potrzebować zupełnie innego sprzętu niż przedsiębiorstwo działające kilka kilometrów dalej. Rolnik będzie myślał o ciągniku lub maszynie rolniczej, przedsiębiorca budowlany o koparce, przewoźnik o ciągniku siodłowym, a zakład produkcyjny o nowej maszynie technologicznej.

Nie chcemy zamykać przedsiębiorcy w katalogu kilku standardowych produktów. Najpierw chcemy usłyszeć, czego potrzebuje jego biznes.

 

To ważne szczególnie w powiecie szczycieńskim, gdzie znaczną część gospodarki tworzą małe i rodzinne przedsiębiorstwa. Czy leasing jest rozwiązaniem również dla nich?

Zdecydowanie. Powiedziałabym nawet, że właśnie w takich firmach bardzo dobrze widać jego praktyczną wartość. Właściciel niewielkiego przedsiębiorstwa często bardzo ostrożnie gospodaruje własnym kapitałem, bo wie, że te same pieniądze są potrzebne na wiele różnych rzeczy. Nowy samochód, urządzenie czy maszyna mogą zwiększyć możliwości firmy, ale jednorazowy zakup za kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych może mocno ograniczyć jej płynność.

Leasing pozwala rozłożyć finansowanie w czasie i korzystać z przedmiotu, który już dziś może zacząć zarabiać.

Zresztą dane przeczą przekonaniu, że jest to rozwiązanie przede wszystkim dla dużych przedsiębiorstw. W 2025 roku mikro, małe i średnie firmy odpowiadały za 70,9 proc. inwestycji finansowanych przez branżę leasingową.

 

Czyli właściciel niewielkiej firmy ze Szczytna, Wielbarka, Rozóg czy Pasymia nie powinien zakładać, że leasing „nie jest dla niego”?

Absolutnie nie. Wielkość firmy sama w sobie nie przesądza o tym, czy leasing będzie dobrym rozwiązaniem. Ważniejsze jest to, czego przedsiębiorca potrzebuje, jakie przychody może wygenerować dzięki inwestycji i jak finansowanie wpłynie na jego płynność. Czasami właśnie w małej firmie zakup jednej odpowiedniej maszyny potrafi zrobić ogromną różnicę – zwiększyć wydajność, pozwolić przyjmować nowe zlecenia albo ograniczyć koszty.

 

Wspomniała Pani o płynności. Czy zawsze warto dążyć do jak najniższej raty?

Nie. I to jeden z powodów, dla których warto finansowanie policzyć, zamiast patrzeć wyłącznie na jedno hasło reklamowe. Najniższa rata nie zawsze oznacza najkorzystniejszy wariant. Przedsiębiorca powinien patrzeć na całość: opłatę wstępną, czas trwania umowy, wysokość rat, wartość wykupu, ale także na własne plany.

Dlatego możemy przygotować kilka symulacji. Klient widzi liczby i może odpowiedzieć sobie na bardzo konkretne pytanie: ile chcę zaangażować dziś, a ile miesięcznie, żeby moja firma nadal miała komfort finansowy?

 

Jak duża jest tutaj elastyczność?

Znaczna. Finansowanie powinno być dopasowane do firmy, a nie firma do finansowania. W przypadku samochodów osobowych opłata wstępna może zaczynać się od 0 proc., dla maszyn i urządzeń od 5 proc. Z kolei Agro Leasing może zostać rozłożony nawet na 10 lat. Możemy odpowiednio kształtować okres finansowania czy wartość wykupu.

Nie oznacza to oczywiście, że każdy wariant będzie właściwy dla każdego przedsiębiorcy. Właśnie dlatego najpierw rozmawiamy i liczymy.

 

Na rynku leasingowym konkurencja jest ogromna. Dlaczego przedsiębiorca miałby przyjść właśnie do Banku Spółdzielczego w Szczytnie?

Bo może załatwić znacznie więcej niż sam leasing i jednocześnie ma kontakt z konkretnym człowiekiem. Znamy lokalny rynek, pracujemy z przedsiębiorcami z naszego regionu i możemy spojrzeć na potrzeby firmy kompleksowo. Rachunek firmowy, finansowanie bieżące, kredyt inwestycyjny, leasing, ubezpieczenie – klient nie musi samodzielnie składać tego z ofert kilku różnych instytucji.

To szczególnie ważne przy większej inwestycji. Czasami rozwiązaniem będzie leasing, czasami kredyt, a czasami odpowiednie połączenie kilku produktów. Nie chcemy dopasowywać przedsiębiorcy do produktu. Chcemy dopasować rozwiązanie do przedsiębiorcy.

 

Czy wieloletnia współpraca z Bankiem Spółdzielczym w Szczytnie może przedsiębiorcy dać coś więcej niż to, że doradca zna jego imię?

Tak, może mieć bardzo konkretną wartość finansową i proceduralną. Dla stałych klientów, którzy terminowo obsługują swoje zobowiązania, mamy rozwiązanie „Leasing za lojalność”. Po spełnieniu warunków programu możliwe jest uzyskanie nawet 500 tys. zł netto finansowania bez przedstawiania dokumentów finansowych.

To pokazuje coś, co w bankowości spółdzielczej jest dla nas bardzo ważne: dobra historia współpracy nie jest pustym hasłem. Może realnie ułatwić przedsiębiorcy kolejną inwestycję.

 

500 tysięcy złotych bez przedstawiania dokumentów finansowych brzmi jak duże uproszczenie procesu.

I właśnie o to chodzi. Przedsiębiorca powinien zajmować się prowadzeniem swojej firmy, a nie produkowaniem dokumentów dla instytucji finansowej, jeśli w danej sytuacji możemy tego uniknąć.

Oczywiście obowiązują określone warunki programu i każda transakcja podlega właściwej procedurze, ale dobra historia klienta może pozwolić znacząco uprościć proces.

 

A jak szybko może zostać podjęta decyzja? Przedsiębiorcy często znajdują maszynę albo samochód i nie chcą czekać tygodniami.

To bardzo istotne. Dziś szybkość potrafi decydować o tym, czy firma wykorzysta okazję inwestycyjną. W wielu standardowych transakcjach decyzja może zostać wydana nawet w ciągu 24 godzin.

Do tego dochodzą nowoczesne rozwiązania, w tym możliwość elektronicznego zawierania umów leasingowych.

Jednocześnie nie chcemy rezygnować z osobistego kontaktu. Dla mnie nowoczesna bankowość nie oznacza, że człowiek znika i wszystko zastępuje formularz. To dobry doradca, któremu technologia pozwala działać szybciej.

 

Czyli można zacząć tradycyjnie – od rozmowy w Oddziale – a później część procesu przeprowadzić elektronicznie?

Tak. I dla wielu klientów jest to najbardziej komfortowe rozwiązanie. Można przyjść, porozmawiać, przedstawić inwestycję, wspólnie policzyć warianty, a tam, gdzie jest to możliwe, wykorzystać rozwiązania elektroniczne, żeby niepotrzebnie nie przedłużać formalności.

W każdym naszym Oddziale są doświadczeni pracownicy, którzy pomagają klientowi przejść przez cały proces.

 

Co z ubezpieczeniem leasingowanego samochodu czy maszyny? To kolejna rzecz, której przedsiębiorca musi szukać osobno?

Nie musi. Możemy połączyć finansowanie z ubezpieczeniem przedmiotu leasingu. I właśnie na tym polega korzyść z kompleksowej obsługi – przedsiębiorca nie musi chodzić z jedną inwestycją do kilku miejsc.

Z punktu widzenia klienta liczy się przecież efekt. Chce kupić samochód, ciągnik czy maszynę i możliwie szybko zacząć z niej korzystać. Naszym zadaniem jest sprawić, żeby droga od pomysłu do realizacji była jak najbardziej przejrzysta.

 

Jaki błąd przedsiębiorcy najczęściej popełniają jeszcze przed podjęciem decyzji o finansowaniu?

Myślę, że zbyt szybko zakładają, że znają dostępne możliwości. Ktoś mówi: „leasing jest tylko na samochody”, ktoś inny: „moja firma jest za mała”, a jeszcze ktoś chce zapłacić gotówką, bo zawsze tak robił.

Warto przed większym wydatkiem zatrzymać się na chwilę i policzyć alternatywy. Rozmowa niczego nie przesądza. Może natomiast pokazać wariant, którego przedsiębiorca wcześniej nie brał pod uwagę.

 

Załóżmy więc, że właściciel firmy właśnie ogląda samochód, koparkę, ciągnik albo maszynę, która pozwoli mu rozwinąć działalność. Co powinien zrobić?

Przyjść do jednego z naszych Oddziałów i powiedzieć: „Mam taki plan. Sprawdźmy, jak mogę go sfinansować”.

Nie musi na początku znać wszystkich parametrów leasingu ani wiedzieć, jaka opłata wstępna będzie najlepsza. Od tego ma doradcę. Porozmawiamy o inwestycji, sprawdzimy możliwości, przygotujemy warianty i wspólnie zobaczymy, które rozwiązanie najlepiej odpowiada sytuacji firmy.

Bo leasing nie powinien być celem samym w sobie.

 

Celem ma być rozwój biznesu.

I właśnie od tego zaczynamy każdą rozmowę.


Bank Spółdzielczy w Szczytnie – finansowanie dla biznesu

Leasing samochodów, pojazdów ciężarowych, maszyn i urządzeń, sprzętu rolniczego, budowlanego i specjalistycznego oraz możliwość indywidualnej analizy niestandardowych inwestycji. Szczegółowe warunki finansowania zależą od rodzaju przedmiotu, sytuacji klienta i parametrów konkretnej transakcji.

O dostępne warianty warto zapytać doradców Banku Spółdzielczego w Szczytnie w każdym Oddziale.


 

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.