Zgłoszenie o włamaniu? To był... konflikt z teściami
Miał być dramatyczny włam, skończyło się na kłótni rodzinnej i mandacie. W poniedziałek, 14 kwietnia, do jednego z domów w Jedwabnie wysłano patrol policji po alarmującym zgłoszeniu. Z relacji dzwoniącego wynikało, że do jego domu wtargnęło kilka osób, a on wraz z żoną zabarykadowali się w pokoju.
Po chwili na miejscu zjawili się funkcjonariusze. Zastali tam 37-latka i jego 36-letnią żonę – oboje pod wpływem alkoholu.
- Nie było żadnych napastników, włamania ani zagrożenia - mówi sierżant Emilia Pławska ze szczycieńskiej policji.
Zamiast tego pojawiła się szczera – choć nietypowa – rozmowa. Mężczyzna przyznał, że zadzwonił pod numer 112, by… porozmawiać z policją o konflikcie z teściami.
Za bezpodstawne wezwanie służb został ukarany mandatem w wysokości 500 zł.
Policja przypomina: numer alarmowy to nie linia wsparcia psychologicznego. Nieuzasadnione zgłoszenia mogą zablokować dostęp do pomocy tym, którzy naprawdę jej potrzebują.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

