W niedzielny wieczór, 3 listopada, doszło do brutalnego napadu na plebanii parafii św. Brata Alberta w Szczytnie. W wyniku ataku ciężko pobity został proboszcz – ksiądz Lech, który w stanie poważnym trafił do szpitala. Sprawcę spłoszyła gosposia duchownego, która – według nieoficjalnych informacji – użyła wobec napastnika gazu pieprzowego.
Na miejscu natychmiast pojawili się policjanci oraz technicy kryminalistyki, którzy zabezpieczyli ślady. Jak relacjonują świadkowie, wnętrze budynku nosi ślady brutalności ataku, co sugeruje, że sprawca działał z dużą agresją. Obrażenia duchownego były na tyle poważne, że konieczna była natychmiastowa pomoc medyczna.
Sprawca tej brutalnej napaści uciekł. Szukają go policjanci. Zaangażowano wielu funkcjonariuszy, aby ustalić i zatrzymać mężczyznę, który był widziany w okolicy plebani i jest podejrzany o tę brutalną napaść.
Napadnięty proboszcz to charyzmatyczny duchowny, który mógł swoimi poglądami i wypowiedziami narazić się niektórym osobom. Ale nie wykluczone, że napad był wyłącznie na tle rabunkowym.
Do napadu doszło w niedzielę, zaraz po wieczornej mszy, co może wskazywać na celowy wybór momentu przez sprawcę. Obecnie na miejscu tragedii pracują policyjni technicy. Do ustalenia pobytu sprawcy tego brutalnego pobicia ma być użyty między innymi policyjny pies tropiący. Mieszkańcy Szczytna są wstrząśnięci napaścią. Czekają na oficjalne informacje o stanie proboszcza i wyniku śledztwa.
***
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że stan 72-letniego proboszcza jest ciężki. Miał zostać przewieziony do szpitala w Olsztynie.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.