Wraca do Warmii zapisanej w detalach. W Szczytnie wernisaż Katarzyny Ewy Sowy
Schody, fragmenty ścian, światło zatrzymane w starych przestrzeniach. Katarzyna Ewa Sowa wraca do miejsc, które znikają z mapy, ale zostają w pamięci. Już 16 kwietnia w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Szczytnie pokaże swoje najnowsze prace.
Wernisaż wystawy „Czasem tam wracam” rozpocznie się o godz. 17.00 przy ul. Polskiej 8. To propozycja dla osób, które chcą zobaczyć Warmię nie przez pocztówki, ale przez detale i ślady zapisane w architekturze.
Autorka prowadzi widza przez przestrzenie, które nie zawsze są oczywiste. Zamiast szerokich planów wybiera fragmenty. Schody, poręcze, ściany. To one budują opowieść o miejscach, które trwają mimo zmian.
– To malarska podróż do dawnej Warmii. Szukam tego, co zostało zapisane w formach i detalach – mówi Katarzyna Ewa Sowa.
Wystawa nie opowiada jednej historii. Każdy obraz prowadzi w inną stronę. Raz w stronę wspomnień, innym razem w stronę ciszy, która zostaje po miejscach.
– To opowieść o tym, co trwa mimo upływu lat i do czego wciąż chcemy wracać – dodaje artystka.
Spotkanie w bibliotece będzie okazją, żeby zobaczyć prace z bliska i porozmawiać z autorką. To jeden z tych wieczorów, kiedy zamiast pośpiechu jest czas, żeby się zatrzymać.

Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

