Tygodnik Szczytno

Niedziela, 20 Wrzesień
Imieniny: Januarego, Konstancji, Leopolda

Reklama

Reklama

Szczytno nie zdążyło z planem ogólnym. Malec pyta o zablokowane inwestycje

Masz działkę w Szczytnie, nie obejmuje jej plan miejscowy i dopiero zamierzasz wystąpić o warunki zabudowy? Tu może zacząć się problem. Miasto nie uchwaliło planu ogólnego przed upływem ustawowego terminu. Na sesji radny Paweł Malec zapytał, kiedy dokument będzie gotowy i co opóźnienie oznacza dla mieszkańców. Zastępca burmistrza Karol Furczak przyznał: jest poślizg. Padła też konkretna deklaracja – plan ma trafić do radnych do końca 2026 roku.

  • Szczytno nie zdążyło z planem ogólnym. Malec pyta o zablokowane inwestycje.
  • Data:

Nie każda budowa w Szczytnie stanęła 1 września. Nie każdy właściciel działki ma też powód do niepokoju. Problem zaczyna się tam, gdzie nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a inwestor nie zabezpieczył wcześniej możliwości zabudowy.

I właśnie o tych mieszkańców podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej upomniał się Paweł Malec.

- Chciałem spytać, dlaczego miasto Szczytno nie uchwaliło planu ogólnego? - rozpoczął radny.

Plan ogólny to jeden z najważniejszych dokumentów, jakie w najbliższych latach będą decydować o przestrzennym rozwoju miasta. Zastępuje dotychczasowe studium i wyznacza ramy m.in. dla planów miejscowych oraz wydawania decyzji o warunkach zabudowy.

31 sierpnia 2026 roku minął termin wynikający z reformy planowania przestrzennego. Szczytno nie zdążyło zakończyć procedury.

Malec zwrócił uwagę przede wszystkim na konsekwencje dla właścicieli działek.

Według danych przytoczonych przez radnego miejscowe plany obejmują około 34-37 proc. powierzchni Szczytna. Pytał więc o pozostałą część miasta i ludzi, którzy chcieliby tam rozpocząć inwestycję.

- Proszę podać termin, w którym planujecie państwo uchwalić taki plan - powiedział.

To było najważniejsze pytanie tej części sesji.

 

„Zrobimy wszystko, żeby przedstawić go do końca roku”

Odpowiadał zastępca burmistrza Karol Furczak. Nie kwestionował, że Szczytno znalazło się po terminie. Wyjaśniał, że projekt planu został skierowany do instytucji, które muszą go zaopiniować, a część z nich ze względu na liczbę dokumentów napływających z wielu samorządów  przedłużała czas na przedstawienie stanowiska.


Reklama

Z oficjalnych dokumentów miasta wynika, ze w kwietniu projekt był opiniowany przez Gminną Komisję Urbanistyczno-Architektoniczną. 11 maja odbyła się druga część jej obrad, a uwagi trafiły do projektanta. W najnowszej informacji o pracy burmistrza, obejmującej okres do 10 września, urząd wskazał, że plan ogólny znajdował się na etapie uzgodnień i opiniowania projektu. 

Na sesji Karol Furczak podał termin, który teraz będzie można zweryfikować.

- Zrobimy wszystko, żeby przedstawić państwu do końca roku uchwałę w sprawie przyjęcia planu ogólnego - zadeklarował.

Czy rzeczywiście nie można już budować? Tu warto oddzielić polityczną dyskusję na sesji od tego, co wynika z przepisów.

Brak planu ogólnego nie oznacza, że od 1 września w Szczytnie nie można rozpocząć żadnej budowy.

Ministerstwo Rozwoju i Technologii wyjaśnia, że nadal obowiązują uchwalone wcześniej miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Nie tracą też ważności wydane wcześniej decyzje o warunkach zabudowy. Mogą być również rozpatrywane wnioski o WZ złożone przed upływem terminu. 

Inaczej wygląda sytuacja osoby, która dopiero po 31 sierpnia chce wystąpić o nowe warunki zabudowy dla terenu nieobjętego planem miejscowym. Właśnie w takich przypadkach brak planu ogólnego może oznaczać oczekiwanie na zakończenie procedury przez miasto. Ministerstwo podkreśla, że ograniczenia mają charakter czasowy i ustępują po uchwaleniu planu ogólnego. 
 

To właśnie ta grupa mieszkańców ma dziś największy powód, by patrzeć na kalendarz. Karol Furczak podczas sesji uspokajał, że część miasta posiada już plany miejscowe i mieszkańcy mogą na tych terenach realizować inwestycje.

Reklama

- Nie ma jakiegoś wielkiego zagrożenia. (…) Nie było żadnych [interesantów], którzy chcieliby budować się na terenie, gdzie tego planu nie ma - mówił zastępca burmistrza podczas sesji.

To jednak opis sytuacji przedstawiony przez urząd na moment sesji, a nie gwarancja, że problem nie pojawi się przy kolejnych wnioskach.

Karol Furczak zwrócił też uwagę, że Szczytno nie jest wyjątkiem. Według danych, które przytoczył na sesji, plan zdążyło przyjąć zaledwie około 32 proc. gmin w Polsce.

Dane Ministerstwa Rozwoju i Technologii pokazują nieco wyższy wynik: do 31 sierpnia uchwalono i opublikowano 877 planów ogólnych, czyli 35,37 proc. wszystkich gmin w Polsce. Oznacza to, że niemal dwie trzecie samorządów nie zakończyło procesu w terminie.

Dlatego z całej dyskusji na sesji najważniejsze nie jest nawet to, dlaczego Szczytno nie zdążyło.

Najważniejsza jest deklaracja zastępcy burmistrza: do końca 2026 roku plan ogólny ma zostać przedstawiony Radzie Miejskiej.

Zostały nieco ponad trzy miesiące.

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama