Syn miał bić, kopać i grozić śmiercią własnej matce. 25-latek dostał nakaz opuszczenia domu
Awantury, wyzwiska, opluwanie, rzucanie przedmiotami, kopanie i groźby pozbawienia życia tak, według ustaleń śledczych, od listopada ubiegłego roku miał wyglądać dramat jednej z mieszkanek gminy Szczytno. Podejrzanym jest jej 25-letni syn. Policjanci zatrzymali mężczyznę, a prokuratura nakazała mu opuścić wspólny dom i zabroniła zbliżania się do matki.
Policjanci zatrzymali 25-letniego mieszkańca gminy Szczytno w piątek, 11 września. Mężczyzna był poszukiwany przez Prokuraturę Rejonową w Szczytnie. Chodziło o doprowadzenie go do prokuratury i wykonanie czynności procesowych.
Sprawa dotyczy przemocy domowej, która według ustaleń śledczych miała trwać od listopada 2025 roku.
- Jak ustalono, od listopada 2025 roku 25-latek znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją matką - informuje mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.
Z informacji policji wynika, że 25-latek miał wszczynać w domu awantury. W ich trakcie wyzywał matkę, rzucał w nią przedmiotami i niszczył wyposażenie mieszkania.
Na tym zarzuty się nie kończą.
- Opluwał pokrzywdzoną, kopał ją, uderzał, szarpał i popychał. Groził jej również pozbawieniem życia - przekazuje mł. asp. Agata Stefaniak.
Po zatrzymaniu mężczyzna usłyszał zarzut psychicznego i fizycznego znęcania się nad matką. Prokuratura Rejonowa w Szczytnie zastosowała wobec 25-latka środki zapobiegawcze.
Mężczyzna został objęty dozorem policji. Ma zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz zbliżania się do niej. Musi również opuścić wspólnie zajmowany dom. Prokuratura zakazała mu także opuszczania kraju.
To oznacza, że na czas prowadzonego postępowania 25-latek ma zostać fizycznie odseparowany od kobiety, nad którą według zarzutu miał się znęcać.
Policja przy tej sprawie przypomina o znaczeniu reakcji świadków i osób, które wiedzą o przemocy w swoim otoczeniu.
- Przemoc domowa nie powinna pozostawać bez reakcji. W przypadku jej wystąpienia lub posiadania informacji o osobie, która może jej doświadczać, należy powiadomić odpowiednie służby. Szybka reakcja może przyczynić się do przerwania przemocy i zapewnienia bezpieczeństwa osobie pokrzywdzonej - podkreśla mł. asp. Agata Stefaniak.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

