Seat wypadł z DK53 i zatrzymał się na drzewie. 29-latka trafiła do szpitala
Około 20 metrów dzieliło drogę od miejsca, w którym zatrzymał się Seat Leon. Samochód wypadł z DK53, przewrócił się na bok i oparł o drzewo. Za kierownicą siedziała 29-letnia kobieta, która podróżowała z psem. Gdy na miejsce dotarli strażacy, kierująca była już poza autem. Po badaniu zespół ratownictwa medycznego zdecydował o przewiezieniu jej do szpitala.
Zgłoszenie dotarło do strażaków o godz. 18.04. Dotyczyło zdarzenia na drodze krajowej nr 53. Kiedy zastępy dotarły na miejsce, samochód nie znajdował się już przy samej jezdni.
- Seat Leon znajdował się na boku, oparty o drzewo, w odległości około 20 metrów od skraju jezdni - relacjonuje kpt. Karol Doryn z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie.
Seatem podróżowała 29-letnia kobieta. Razem z nią w samochodzie był pies. Przed przyjazdem strażaków kierująca wydostała się z pojazdu. Była przytomna, świadoma i mogła poruszać się o własnych siłach.
- Pies nie posiadał widocznych obrażeń - informuje kpt. Karol Doryn.
Na miejscu pracował już patrol policji. Dojechał także zespół ratownictwa medycznego. Strażacy zabezpieczyli teren, odsunęli osoby postronne i czasowo zatrzymali ruch na DK53. Kobiecie udzielili kwalifikowanej pierwszej pomocy, obejmującej w tym przypadku wsparcie psychiczne. Następnie przekazali ją ratownikom medycznym.
29-latka została przewieziona do szpitala.
Strażacy zajęli się także rozbitym Seatem. Odłączyli w nim akumulator, a po wykonaniu niezbędnych działań kierowali ruchem wahadłowo. Okoliczności, w jakich Seat wypadł z drogi, będzie wyjaśniała policja.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

