Porażka na własne życzenie
Pomimo dobrej postawy punktów walczącemu o III ligę Zniczowi nie zdołali urwać Błękitni. O porażce pasymian przesądziły błędy indywidualne.
BŁĘKITNI PASYM – ZNICZ BIAŁA
PISKA 1:2 (0:1)
Pomimo dobrej postawy punktów
walczącemu o III ligę Zniczowi nie zdołali urwać Błękitni. O
porażce pasymian przesądziły błędy indywidualne.
BŁĘKITNI PASYM – ZNICZ BIAŁA
PISKA 1:2 (0:1) 0:1 – Karol Janik (44-karny), 1:1-
Marcin Kruczyk (46), 1:2 – Błażej Gutowski (68) BŁĘKITNI: Malanowski
– S. Foruś, Młotkowski, Stalmach, D. Kruczyk, Kędzierski (65.
Staszewski), Pietrzak, A. Foruś (85. Szulc), M. Nosowicz (75.
Mikołajewski), Gołębiewski, M. Kruczyk.
Listopadowe prezenty
Dobra postawa pasymian w
meczu z aspirującym do III ligi Zniczem nie wystarczyła do ugrania
choćby jednego punktu. - Zespół gości był na pewno lepszy od nas
piłkarsko – opowiada o meczu członek zarządu Błękitnych
Dariusz Lipka. - Ale tak na dobrą sprawę nie skonstruował on
żadnej sytuacji. To my sprokurowaliśmy im okazje, po których
straciliśmy dwie bramki.
Konsekwencja legła w
gruzach W meczu lekką przewagę
posiadali faworyzowani goście, ich akcje umiejętnie zatrzymywane
były jednak przez dobrze zorganizowane szyki defensywne gospodarzy.
Niestety, konsekwencja Błękitnych legła w gruzach w 44 minucie,
kiedy to we własnym polu karnym faulował Sławomir Foruś. W
efekcie podyktowany został rzut karny, który rywale zamienili na
bramkę.
Gol Kruczyka nie
wystarczył Drugą połowę
znakomicie rozpoczęli gospodarze, którzy tuż po jej rozpoczęciu
doprowadzili do wyrównania. Dobre zagranie Marcina Gołębiewskiego
uderzeniem z 8 metrów na bramkę zamienił Marcin Kruczyk. Gdy
wydawać się mogło, że gra stała się bardziej wyrównana,
niespodziewana strata w środkowej strefie boiska spowodowała, iż
tylko bardzo dobra interwencja Patryka Malanowskiego uchroniła
zespół od starty drugiego gola. Chwilę później kolejny błąd
jednak kosztował Błękitnych stratę bramki. Później swój zespół
próbowali jeszcze poderwać Marcin Gołębiewski i Arkadiusz Foruś,
ale nie udało się już mienić niekorzystnego wyniku i punkty
odjechały wraz z faworytem.
Daniel Kwiatkowski www.dwadozera.pl Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.


