Mistrz okręgówki fatalnie radzi sobie na boiskach IV ligi
13 bramek straconych, strzelonych 0 – to bilans dwóch pierwszych meczów Błękitnych Pasym w IV lidze. Tak fatalnie pasymianie nie grali od lat. Przegrali 0:5 z Giżyckiem i 0:8 z Biskupcem.
Nie mam pojęcia co się dzieje z naszymi zawodnikami, ale jeśli tak dalej będą grać to aż strach pomyśleć, co będzie dalej – mówi Dariusz Lipka, członek zarządu Błękitnych Pasym. - Nic nie idzie. Mnóstwo strat, błędnych podań. W meczu z Tęczą Biskupiec połowę bramek właściwie strzeliliśmy sobie sami. Nie były to samobóje, ale wygląda to naprawdę fatalnie.
Błękitni Pasym - Mamry Giżycko 0:5
Tęcza Biskupiec - Błękitni Pasym 0:8
Kolejny mecz piłkarze Błękitni Pasym zagrają już w sobotę, 19 sierpnia. Na własnym biosku zmierzą się z drużyną z Elbląga.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

