Jeleń utknął przy maszynie rolniczej. Jeden ruch strażaków otworzył mu drogę do lasu
Prywatna posesja przy Lipowej Górze Zachodniej. Przy maszynie rolniczej szarpie się jeleń, ale nie jest w stanie zrobić nawet kilku swobodnych kroków. Jego poroże zaplątało się w siatkę przymocowaną do maszyny. W sobotę, 19 września, strażacy stanęli przed nietypowym zadaniem: uwolnić duże, przestraszone dzikie zwierzę i zrobić to tak, by podczas akcji nikt nie znalazł się w zasięgu jego poroża.
Nie było tu miejsca na przypadkowych obserwatorów. Strażacy po przyjeździe na posesję przy Lipowej Górze Zachodniej zastali jelenia, który sam nie miał szans wydostać się z pułapki.
Problemem nie była sama maszyna. Problem zaczynał się kilkadziesiąt centymetrów wyżej. Poroże złapało siatkę
– Jeleń zaplątał się porożem w siatkę, która była przyczepiona do maszyny rolniczej. Zwierzę nie mogło się wydostać – relacjonuje kpt. Karol Doryn z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie.
W takich okolicznościach nawet pomoc może oznaczać dodatkowe ryzyko. Jeleń jest dużym i silnym dzikim zwierzęciem, a uwięziony może gwałtownie reagować na obecność człowieka.
Dlatego strażacy najpierw zabezpieczyli teren. Osoby postronne nie mogły zbliżać się do miejsca, w którym prowadzono działania.
Na miejscu nie było innych służb. Kierujący działaniem ratowniczym uznał, że dostępne siły i środki są wystarczające.
Pozostało rozwiązać najważniejszy problem: jak oddzielić jelenia od maszyny?
Strażacy wybrali prostsze rozwiązanie. Nie próbowali siłować się ze zwierzęciem ani uwalniać poroża przy samej maszynie.
Odcięli siatkę od maszyny rolniczej.
To wystarczyło.
– Po uwolnieniu zwierzę oddaliło się do pobliskiego lasu – mówi kpt. Karol Doryn.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

