Tygodnik Szczytno

Środa, 16 Wrzesień
Imieniny: Albina, Lolity, Ronalda

Reklama

Reklama

50 lat razem to dopiero początek. W Świętajnie jedna z par świętowała 70-lecie małżeństwa

Piętnaście małżeństw i razem "ponad 800 lat wspólnego życia". Najmłodszy ze świętowanych związków trwa pół wieku, najdłuższy – 70 lat. W Świętajnie spotkali się jubilaci Złotych, Szmaragdowych, Diamentowych i Kamiennych Godów. Za liczbami kryją się jednak ciekawsze pytania: co sprawia, że dwoje ludzi potrafi przejść razem przez kilka dekad i co po drodze najbardziej wystawia związek na próbę?

  • 50 lat razem to dopiero początek. W Świętajnie jedna z par świętowała 70-lecie małżeństwa. Fot. https://www.swietajno.ug.gov.pl/Joanna Karzyńska
  • Data:

Ślub to jeden dzień. Potem zaczyna się zwykłe życie. Praca, dzieci, rachunki, choroby, przeprowadzki, nieporozumienia, sukcesy i straty. Ktoś się zmienia, druga osoba też. I trzeba nauczyć się być razem nie przez miesiąc czy rok, ale przez kolejne dekady. W Świętajnie 27 sierpnia spotkały się pary, które wiedzą o tym więcej niż niejeden poradnik o związkach. Powód? Jubileusze od 50 do 70 lat małżeństwa.

 

Złote Gody, czyli 50-lecie pożycia małżeńskiego, obchodziło dziewięć par: Jadwiga i Stanisław Ciemińscy, Teresa i Józef Dziedolik, Bożena i Jerzy Gąska, Halina i Kazimierz Kowalewscy, Ewa i Jan Piekarscy, Teresa i Janusz Stolarczyk, Irena i Andrzej Szmist, Barbara i Roman Zbirowscy oraz Elżbieta i Zdzisław Zuzelscy.

Jubilaci otrzymali Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznane przez Prezydenta RP. Dekoracji dokonała wójt gminy Świętajno Alicja Kołakowska. Małżonkowie otrzymali również dyplomy i kwiaty. Na tym jednak jubileuszowa lista się nie kończy.


Reklama

Szmaragdowe Gody - 55 lat małżeństwa świętowali Irena i Czesław Grudziądz, Marianna i Ryszard Gwiazda oraz Weronika i Stanisław Mikoda.

Jeszcze dłuższą wspólną drogę mają za sobą Danuta i Stanisław Frąnczek oraz Maria i Stefan Trzcińscy. Obie pary obchodziły Diamentowe Gody, czyli 60. rocznicę ślubu.

Najdłuższy staż należy jednak do Janiny i Zygmunta Staszewskich. 70 lat małżeństwa. Kamienne Gody to już nie tylko jubileusz. To większa część ludzkiego życia przeżyta obok tej samej osoby. Nie wszyscy jubilaci mogli uczestniczyć w spotkaniu. Część par zatrzymały problemy zdrowotne lub inne przyczyny losowe.

 

Po oficjalnej części na uczestników czekał poczęstunek przygotowany przez Koło Gospodyń Wiejskich Świętajnianki. A jaka jest recepta na 50, 60 albo 70 lat razem? I tu warto oddać głos samym jubilatom.

- Nie ma jednej recepty. Trzeba nauczyć się czasem odpuścić i nie próbować wygrać każdej kłótni - mówi jedna z par. - Po tylu latach człowiek wie, że można mieć rację i jednocześnie zrobić krzywdę drugiej osobie. My zawsze staraliśmy się nie zasypiać obrażeni na siebie. Były trudne chwile, ale następnego dnia nadal trzeba było razem zrobić śniadanie, iść do pracy, wychować dzieci. Chyba właśnie z takich zwykłych dni robi się później 50 czy 60 lat razem.

Reklama

 

Zapytaliśmy jubilatów też o największe zagrożenia.


- Najgorsze dla małżeństwa nie są nawet kłótnie. Gorzej, kiedy ludzie przestają ze sobą rozmawiać i zaczynają żyć obok siebie - dodaje inna z par. - Czasy się zmieniły, dzisiaj wszyscy gdzieś pędzą, każdy ma telefon w ręku, a coraz mniej czasu zostaje na zwykłą rozmowę. My też nie zawsze się zgadzaliśmy. Ale trzeba było usiąść przy jednym stole i dojść do porozumienia. Miłość jest ważna, ale przez tyle lat równie ważne są cierpliwość, szacunek i to, żeby w trudnym momencie nie zostawiać drugiego człowieka samego.



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama