116 lat banku, a zamiast gali… sprzątanie Pasymia. Finał zaskoczył nawet prezesa
Zamiast jubileuszowej akademii - rękawice i worki. Zamiast oficjalnych przemówień - spacer ulicami Pasymia i zbieranie tego, co inni zostawili po sobie. Dopiero później była Dzika Plaża, ognisko, rozmowy i urodzinowa niespodzianka. Akcja #JedenWorek połączyła się w Pasymiu z 116. urodzinami Banku Spółdzielczego w Szczytnie. - Najpierw wspólna praca, później wspólna zabawa - mówił prezes banku Krzysztof Karwowski. I trudno o krótsze podsumowanie tego dnia.
Ławka, na której stanął przemawiając do zebranych Janusz Zakrzewski miała wytrzymać. Pogoda też. Wytrzymały.
- Jest nas bardzo, bardzo dużo - mówił do zebranych Janusz Zakrzewski, pomysłodawca akcji #JedenWorek, kiedy uczestnicy szykowali się do wyjścia w miasto. - Dziękuję wam za obecność, za odpowiedź na naszą akcję.
Przed nimi nie było scenariusza skomplikowanego wydarzenia. Był prosty plan: podzielić Pasym na kilka części, wziąć worki i przejść jego ulicami, nabrzeżem, parkami i okolicami kościołów. Nie po to, żeby zrobić kolejne zdjęcie z ekologicznym hasłem.
Po to, żeby po spacerze zostało trochę mniej śmieci.
„Zrobić coś dobrego”
Tegoroczne spotkanie zbiegło się z 33. finałem Sprzątania Świata. Ale w Pasymiu miało również swój lokalny wymiar - akcję #JedenWorek.
- Jest dobry moment, żeby się ze sobą spotkać, porozmawiać, pospacerować, zrobić coś dobrego. Bardzo się cieszę, że jest taka fajna frekwencja, że chcecie zadbać o ten swój kawałek ziemi, na której mieszkamy - mówił Janusz Zakrzewski.
I rzeczywiście, frekwencja zaskoczyła organizatorów. Przyszli mieszkańcy, młodzież, przedstawiciele samorządu, pracownicy i klienci Banku Spółdzielczego w Szczytnie. Była też Mobilna Scena i Tygodnik Szczytno. Tego dnia nie chodziło jednak o bicie rekordu zebranych worków.
Pasym - co kilkukrotnie podkreślano przed startem - na co dzień jest zadbanym miastem. Dlatego sprzątanie miało być również pretekstem do czegoś, co w lokalnych inicjatywach czasem jest ważniejsze od oficjalnego programu: zrobienia czegoś razem.
Burmistrz: pokażmy, że potrafimy współpracować
Burmistrz Pasymia Marcin Nowociński mówił o tym wprost.
- Mamy cel, żeby pokazać lokalnie, że potrafimy razem współpracować, wspierać się, integrować. Jest z nami młodzież. Chcemy dawać dobry przykład wszystkim - podkreślał.
Dziękował również Bankowi Spółdzielczemu w Szczytnie za obecność przy lokalnych inicjatywach.
- Bank pokazuje, że to nie tylko finanse, ale także wspólne działanie, integralność i dobro. Zawsze można na was liczyć - mówił burmistrz.
Na koniec zwrócił się bezpośrednio do pomysłodawcy #JedenWorek.
- Dziękuję panu Januszowi, że wybrał nasze miasto na to wydarzenie. Czujemy się zaszczyceni - dodał Marcin Nowociński.
Chwilę później skończyły się przemówienia. Zaczęła się robota. Uczestnicy najpierw ustawili się do wspólnego zdjęcia przed ratuszem. Potem Pasym został podzielony między zespoły.
Ekipa Banku Spółdzielczego ruszyła w kierunku Czerwonego Słupa. Kolejne grupy skierowały się w stronę kościoła ewangelickiego i nabrzeża za Miejskim Ośrodkiem Kultury, parku przy wieży ciśnień oraz kościoła katolickiego. Sprzątano również okolice Rynku, ulic Jedności Słowiańskiej i Mikołaja Reja.
Wśród uczestników był prezes Banku Spółdzielczego w Szczytnie Krzysztof Karwowski. I tu pojawia się drugi wątek tego dnia. Bank właśnie skończył 116 lat.
116. urodziny? Nie było jednak urodzinowego zwolnienia z pracy. Prezes ruszył z uczestnikami sprzątać Pasym.
- Cieszę się niezmiernie, że jesteśmy w stanie łączyć siły we wspólnych wydarzeniach Mobilnej Sceny, miasta Pasym, jego mieszkańców, Banku Spółdzielczego, jego pracowników i klientów - mówił Krzysztof Karwowski.
Prezes przyznał, że liczba osób, które odpowiedziały na zaproszenie, zrobiła na nim wrażenie.
- Przede wszystkim chciałbym podziękować za bardzo duży odzew na nasze wspólne wezwanie - podkreślał.
I dorzucił zdanie, które tego dnia stało się właściwie instrukcją obsługi całej imprezy:
- Najpierw wspólna praca, później wspólna zabawa.
Tak też się stało.
Po przejściu wyznaczonych tras uczestnicy nie wracali pod ratusz. Meta była gdzie indziej. Dzika Plaża w Pasymiu. Tam czekały ognisko, coś słodkiego, atrakcje dla najmłodszych i przede wszystkim czas, którego podczas sprzątania zawsze jest za mało - na zwykłą rozmowę.
I właśnie tam ekologiczna akcja dostała niespodziewany urodzinowy finał.
Pojawił się tort przygotowany z okazji 116-lecia Banku Spółdzielczego w Szczytnie. Nieprzypadkowy. Znalazło się na nim dawne logo banku - ukłon w stronę instytucji, która swoją historię liczy już nie w latach, lecz w pokoleniach.
Urodzinowa niespodzianka była tym bardziej trafiona, że bank nie spędzał tego dnia przy jubileuszowym stole. Jego pracownicy kilka godzin wcześniej chodzili z workami po Pasymiu.
Jeden worek to niewiele. Dopóki nie weźmie go kilkadziesiąt osób. I być może właśnie w tym tkwi sens pomysłu Janusza Zakrzewskiego.
Jeden człowiek nie posprząta całego miasta. Jeden worek nie zmieni Mazur. Jedna akcja nie rozwiąże problemu śmieci. Ale #JedenWorek od początku opiera się na innej matematyce.
Jeden bierze worek. Potem drugi. Następny bierze dzieci. Ktoś przyprowadza pracowników. Dołącza samorząd, przedsiębiorcy, bank, młodzież. I nagle zamiast wielkiego ekologicznego hasła są ludzie, którzy przez kilka godzin robią jedną małą, konkretną rzecz. W Pasymiu dołożyli do niej jeszcze urodziny.
116 lat Banku Spółdzielczego w Szczytnie uczczono więc nietypowo: najpierw workiem, później tortem. I chyba właśnie dlatego te urodziny będzie łatwiej zapamiętać niż niejedną oficjalną akademię.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

