Ktoś chciał spalić 48-letniego pana Ryszarda z Czarkowego Grądu? Jego dom i samochód nocą obrzucono koktajlami Mołotowa. - Na szczęście zrobiono to nieudolnie, ogień tylko osmalił drzwi i ganek, dalej się nie rozwinął – mówi mężczyzna. - Ale nie ukrywam, że zacząłem bać się o swoje życie – dodaje.
Do zdarzenia miało dojść nocą z 13 na 14 listopada.
- Że stało się coś niedobrego zauważyłem dopiero około 6 rano, gdy wyszedłem z domu – opowiada pan Ryszard. - Zawiadomiłem policję. Wskazałem też potencjalnych sprawców tego podpalenia. Jedna osoba groziła mi, ale nie brałem tego na poważnie. Teraz zacząłem się bać.
Na miejscu pojawili się policyjni technicy oraz grupa dochodzeniowo-śledcza. Zabezpieczono ślady. Pan Ryszard ma jednak sporo zastrzeżeń do policyjnej interwencji, dlatego powiadomił o tym zdarzaniu też naszą redakcję.
- Podejrzewam, że jednym ze sprawców próby podpalenia mojego domu może być policyjny informator – przekonuje naszą redakcję. - Dlatego chciałbym, abyście o tym napisali.
Do tematu wrócimy w kolejnym wydaniu „Tygodnika Szczytno”.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.