Tygodnik Szczytno

Niedziela, 13 Wrzesień
Imieniny: Amadeusza, Gwidy, Sylwiny

Reklama

Reklama

Spontaniczne trzecie miejsce Kota w Gdyni

Rafał Kot zajął trzecie miejsce Trójmiejskim Ultra Tracku w Gdyni. - Był to mój spontaniczny start – mówi Rafał Kot. - W czwartek pomyślałem, że można by tam jechać, w piątek odezwałem się do organizatorów i oni odpisali, żebym przyjeżdżał. A na sobotę i tak miałem zaplanowany jakiś mocny trening. No to pobudka w sobotę o 3 rano, by na 7 rano stawić się na starcie biegu w Gdyni.

  • Data:

Zawody rozgrywane na kilku dystansach - od 10 do 68 km.

 

- Wybrałem sobie najdłuższy dystans, który wiódł głównie ścieżkami Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego z Gdyni do Gdańska – opisuje Kot.

 

Trasa 68 km i prawie 1700 metrów przewyższenia. Kto zna te tereny, ten wie, że jest to niby szybka, ale wymagająca trasa, prawie jak w górach. W zawodach wzięło udział kilku bardzo mocnych zawodników - z Polski, ale i z zagranicy.


Reklama

 

- Tym razem wpadło 3 miejsce mężczyzn (za dwoma kolegami z zagranicy), a czwarte ogólnie open - za Dominiką Stelmach, Mistrzynią Polski w maratonie. To bardzo mocna babka, właśnie wróciła z kilkutygodniowego obozu w RPA i jest w gazie – śmieje się Kot. - Trochę problemów na trasie miałem z żołądkiem, dlatego na końcówce już nie było za bardzo sił, by gonić czołówkę. Ale jak na taki spontaniczny start z marszu, to jestem z wyniku całkiem zadowolony.

Reklama



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama