W Pasymiu, w przyczepie kempingowej znaleziono ciało 63-letniego mężczyzny. Na miejscu przez kilka godzin pracowali policyjni śledczy.
W niedzielę, 14 lutego w przyczepie kempingowej stającej przy drodze z Pasymia do Siedlisk znaleziono ciało 63-letniego mieszkańca gminy Pasym. Mężczyzna był dozorcą i pilnował pobliskiej budowy. Około godziny 20 odwiedził go członek rodziny. Niestety, przyczepa była zamknięta, a mimo nawoływań nikt nie reagował. Wezwano służby.
Na miejscu zjawili się strażacy, policjanci oraz ratownicy medyczni. Siłowo otwarto drzwi do przyczepy. Wewnątrz znaleziono ciało mężczyzny. Wezwano policyjnych techników. Śledczy wykluczyli udział osób trzecich w jego śmierci. Najprawdopodobniej zgon był spowodowany jakim schorzeniem.
Szczegóły tego dramatu wciąż ustalają policjanci.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.