Reklama

Tygodnik Szczytno

Czwartek, 10 Wrzesień
Imieniny: Aldony, Jakuba, Sergiusza

Reklama

Reklama

Ruski mir – felieton Jerzego Niemczuka

Rosjanie… Na ch…j im ta Ukraina? Na tej spalonej ziemi nikt ich nie pokocha: ani matki zabitych przez nich dzieci i zgwałconych córek, ani wdowy po zabitych żołnierzach, bezbronnych cywilach ani rosyjskojęzyczni mieszkańcy Charkowa, Kijowa i zrównanego z ziemią Mariupola, uciekający z ruin pod nieustającym ostrzałem korytarzami humanitarnymi, które zmieniły się w ścieżki śmierci.

Russkij mir Rosjanie wciskają światu jako rosyjski pokój, w rzeczywistości chodzi im o ruski świat, bo to w ich języku homonim. Polski pokój to też homonim, ale jakże kameralny. Samo słowo ruski, w potocznej polszczyźnie tak popularne, też sprawę zaciemnia. Rusini, ruscy, to byli mieszkańcy Białej i Czerwonej Rusi, dzisiejsi Białorusini i Ukraińcy. Dzisiejszych Rosjan nazywano dla odróżnienia Moskalami.

  • Data:

Wciskają światu ci Moskale bezczelne i seryjne kłamstwa o tej krwawej wojnie, która w ich przekazie wojną nie jest, tylko pokojową interwencją, w której ukraińscy faszyści sami do siebie strzelają, żeby za zbrodnie oskarżać okupantów. Rozszerzona zbrodnia prezentowana jak w zeznaniu Gogolowskiego policmajstra, że „unteroficerska wdowa samą siebie usiekła”.

 

Ale świat coraz mniej ruski i wszystko widzi, i rejestruje aparatami z lokalizacją, a na zdjęciach rejestruje czas, w którym je wykonano.

 

Poza kłamstwami ruski świat ma niewiele do zaproponowania, o czym się przekonali rosyjskojęzyczni mieszkańcy zaanektowanych w 2014 roku Ługańska i Doniecka. Wielkie miasta Moskwa, Petersburg są bogate, jednak jedna czwarta narodu żyje poniżej minimum, bez wygód, a ściślej: z wygódką.

 


Reklama

Zamordyzm, powszechna korupcja paraliżują rozwój bogatego w zasoby kopalne kraju. Najeźdźcy rabują, co się da, nawet zabawki dla dzieci w Ukrainie, ale też u siebie rozkradli co cenniejsze elementy własnego uzbrojenia, zanim je wysłali do boju. Jak w starym rosyjskim dowcipie: spirt prodali, a diengi propili.

 

Tylko śmierć na różne sposoby Rosjanie mogą zaproponować i takiej wzajemności ze strony Ukraińców mogą się spodziewać. Wojna, którą przegrają, nawet jeśli oderwą część ziem wschodnich, wykrwawi ich nie tylko zbrojnie oraz wykończy finansowo, ale także pogrąży imperialne mrzonki.

 

Padł już Nordstream 2, a groźba zakręcenia kurka z gazem dla Europy prawdopodobnie przyspieszy rewolucyjne alternatywy, takie jak wykorzystanie energii słonecznej i wiatrowej na pustyniach Afryki do produkcji wodoru.

 

Reklama

Rosja gazy będzie sobie mogła puszczać w powietrze, a wydobycie będzie ropiało. Chiny wezmą od nich, co się da, za bezcen, a potem ich zwasalizują.

 

Wspólnota Niepodległych Państw machnie ręką na spółkę z gnijącą Rosją i zacznie się domagać prawdziwej niepodległości.

 

Liczyli, że świat się podzieli, tymczasem zjednoczył się przeciwko nim jak nigdy, a NATO, wbrew rachubom, zbliżyło się do ich granic.

 

Światu będą w stanie zaoferować jedynie koniec świata, który zacznie się od końca samej Rosji.

Żegnamy się ze Switą - uciekła z Kijowa, a jest rosyjskojęzyczna - i życzymy sobie pokoju. Tylko nie ruskiego miru.

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama