Malwina Prusińska, radna Rady Miejskiej w Szczytnie, wystąpiła o zakup defibrylatora AED i umieszczenie go w miejscu dostępnym dla mieszkańców, najlepiej przed ratuszem. W odpowiedzi zastępca burmistrza Karol Furczak poinformował, że urządzenie kupiono jeszcze przed złożeniem interpelacji. Znalazło się jednak nie przed budynkiem, lecz w jego głównym wejściu.
Interpelacja Malwiny Prusińskiej jest krótka i konkretna. Dokument został sporządzony 30 czerwca.
- Proszę o zakup urządzenia AED i umieszczenie go w ogólnodostępnym miejscu. Najlepiej przed Urzędem Miasta - napisała radna.
Pismo skierowała do Stefana Ochmana, burmistrza Szczytna. Odpowiedź nadeszła 14 lipca. Podpisał ją Karol Furczak, zastępca burmistrza.
AED JUŻ BYŁO KUPIONE
Zastępca burmistrza poinformował, że automatyczny defibrylator zewnętrzny miasto kupiło 24 czerwca. Oznacza to, że urządzenie zostało nabyte sześć dni przed datą interpelacji.
- I zainstalowane je w głównym wejściu budynku Urzędu Miejskiego – odpowiedział Karol Furczak.
Krzysztof
Typowa \"blondynka\", a to niedobrze świadczy o wyborcach, którzy na nią głosowali. Teraz powinno się przed Urzędem zamontować dla radnych wskaźnik głupoty. Jak poniżej i rowno wskaże, to precz z obrad.