Tygodnik Szczytno

Niedziela, 23 Sierpień
Imieniny: Cezarego, Marii, Zygfryda -

Reklama

Reklama

Punkt jest, satysfakcji mniej. Błękitni Pasym bez gola w Czerwonce

Błękitni Pasym wracają z Czerwonki z punktem, choć po końcowym gwizdku trudno było mówić o pełnej satysfakcji. W meczu 4. kolejki Klasy Okręgowej z Orłem oba zespoły miały okazje, bramkarze zachowali czyste konta, a wynik 0:0 utrzymał się do końca. Pasymianie przyznają, że stać ich było tego dnia na więcej. Dodatkowym problemem okazały się urazy.

  • Punkt jest, satysfakcji mniej. Błękitni Pasym bez gola w Czerwonce.
  • Data:

Błękitni pojechali do Czerwonki po punkty i od pierwszych minut próbowali przejąć inicjatywę. Sygnał do ataku dali Robert Malanowski i Maciej Kiliś. Później przed szansą stanął także Bartosz Nosowicz. Orzeł nie ograniczał się jednak do obrony. Gospodarze odpowiadali własnymi akcjami i kilka razy zmusili Remigiusza Gamańskiego do interwencji. Bramkarz Błękitnych nie dał się pokonać.

 

Strzały były, gola zabrakło

Po zmianie stron żadna z drużyn nie zamierzała pilnować remisu. Błękitni szukali bramki także uderzeniami z dystansu. Próbowali Kamil Świercz, Mikołaj Maluchnik i Olek Dobrzyński. Orzeł również dochodził do sytuacji pod bramką gości. Mecz pozostawał otwarty, ale wraz z upływem czasu coraz bardziej wyglądało na to, że o wyniku może zdecydować jeden błąd albo jedno dobre zagranie. Nie zdecydowało nic. Po ostatnim gwizdku na tablicy pozostało 0:0.


Reklama

Orzeł Czerwonka – Błękitni Pasym 0:0

 

Błękitni: szanujemy punkt, ale został niedosyt

W Pasymiu remis przyjęto bez euforii. Zespół zdaje sobie sprawę, że Czerwonka nie należy do łatwych terenów, jednak jednocześnie nie ukrywa, że nie zagrał na poziomie, którego od siebie oczekuje.

Szanujemy Orła i wiemy, że szczególnie na jego terenie nie jest to łatwy rywal, ale po tym spotkaniu czujemy niedosyt. Nie pokazaliśmy dziś pełni swoich możliwości – podsumowali spotkanie Błękitni.

Na grę pasymian wpływały też problemy zdrowotne. Część zawodników nadal wraca do pełnej dyspozycji po urazach. W drugiej połowie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Dawid Mikulak. Z urazem przez większość spotkania grał również Remigiusz Gamański.

Reklama

 

Błękitni dopisują więc punkt, zachowują czyste konto i wracają do Pasymia bez porażki. W Czerwonce zabrakło jednak tego, co w tabeli robi największą różnicę – jednej skutecznej akcji.



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama