Do potężnego pożaru stodoły doszło dziś nad ranem w Elganowie. Płomienie były tak duże, że przeszły na budynek mieszkalny. Z ogniem walczyło 32 strażaków. Akcja gaśnicza była utrudniona, bo w pobliskim hydrancie nie było... wody.
Ogień zauważono około godziny 3 nad ranem. Płonęła stodoła połączona z budynkiem mieszkalnym.
- Gdy dotarliśmy na miejsce stodoła była cała objęta ogniem – mówi kapitan Łukasz Wróblewski z KP PSP w Szczytnie. - Siedmioosobowa rodzina była już na zewnątrz swojego domu, nikt nie ucierpiał.
Strażacy rozpoczęli swoje działania ratowniczo-gaśnicze. Z płomieniami walczyło 8 zastępów, łącznie 32 strażaków. Dużym kłopotem w akcji okazał się hydrant, w którym nie było wody. Strażacy musieli zorganizować zaopatrzenie wody z najbliższego jeziora.
Po kilku godzinach ogień udało się ugasić, ale straty są ogromne. Dogaszanie zgliszcz i prace rozbiórkowe prowadzono do godziny 9.
Okoliczność pożaru wyjaśniają policjanci.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.