Około pięć tysięcy złotych uzyskano podczas meczu charytatywnego zorganizowanego na rzecz rodzin poszkodowanych w pożarze pasymskiej kamienicy. - To dochód z kiermaszu, loterii, ale i indywidualnych wpłat uczestników – mówi burmistrz Cezary Łachmański.
Mecz odbył się w miniony czwartek. Jego atrakcję stanowili piłkarze, wśród których najwięcej było parlamentarzystów i samorządowców. Lepsi okazali się ci pierwsi, ale dopiero w rzutach karnych, które nastąpiły po remisie 6:6.
- Datki finansowe to nie jedyny wkład uczestników wydarzenia w pomoc poszkodowanym rodzinom – wyjaśnia burmistrz. - Przekazali wiele różnych gadżetów, które do końca lutego będą licytowane. Zajmuje się tym Miejski Ośrodek Kultury, na którego stronie znajduje się też wykaz tych gadżetów i przebiega aukcja. Niebawem w Pasymiu zostanie też zorganizowana kolejna impreza na ten sam cel.
W pożarze poważnie ucierpiała kamienica, zamieszkiwana przez cztery rodziny – łącznie osiem osób. Budynek w połowie jest własnością komunalną, więc proces usuwania skutków ognia koordynuje samorząd.
- Budynek był ubezpieczony, obecnie przygotowywana jest ekspertyza – mówi Łachmański. - Na tę chwilę trudno powiedzieć, jaki będzie koszt naprawy, wstępnie szacowaliśmy go na jakieś 200 tysięcy złotych.
Właściciele mieszkań, jak zapewnia burmistrz, póki co nie są obciążani kosztami odbudowy, w każdym razie nie na taki cel prowadzone są działania charytatywne. - Pozyskane środki zostaną równo podzielone i przekazane bezpośrednio wszystkim poszkodowanym, zarówno najemcom lokali komunalnych, jak i właścicielom pozostałych mieszkań. I oni sami zadecydują, na co je spożytkują - mówi Cezary Łachmański.











Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.