Nagła "śmierć" SKS Szczytno, seniorzy spadają do A klasy
Piłkarze SKS Szczytno przegrali mecz barażowy o utrzymanie w lidze okręgowej. Ulegli 3:4 zespołowi LKS Orzeł Janowiec Kościelny. Co ciekawa piłkarze ze Szczytna prowadzili 3:2. Do 120 minuty był remis 3:3. Miały być karne... Miały.
Jak podsumować to spotkanie? Oddało one obraz całego sezonu – mówi Marcin Cieślik, trener SKS Szczytno. - Pomogliśmy rywalom strzelić bramki i dać im zwycięstwo. To boli, bo naprawdę nie zasłużyliśmy na ten spadek.
Piłkarze ze Szczytna mecz rozpoczęli od fatalnych błędów i tuż przed końcem pierwszej połowy SKS przegrywał 0:2. Bramkę kontaktową, przed zejściem na przerwę, strzelił Rafał Krajza.
Drugie 45 minut podopieczni Marcina Cieślika rozpoczęli bardzo dynamicznie. Piękną akcję zespołu wykończył Kacper Król i było 2:2. Samotny rajd Piotra Młodkowskiego dał szczycieńskiej ekipie prowadzenie 3:2.
- Wydawało się, że mamy zwycięstwo – relacjonuje Cieślik. - Niestety chłopcy zamiast utrzymać tempo i styl gry oddali inicjatywę gościom. Zrobiło się 3:3. Dogrywka była bardzo wyrówna. Dokonałem nawet już kilku zmian z myślą o rzutach karnych, a tymczasem w 120-minucie przyszła nagła śmierć. Straciliśmy bramkę i marzenia o pozostaniu w klasie okręgowej.
SKS Szczytno rozgrywki skończył na 13 miejscu na 16 drużyn. Piłkarze zapowiadają jednak, że pozostaną w drużynie. - Takie są deklaracje – mówi Cieślik. - Deklarujemy również to, że zrobimy wszystko, aby powrócić do okręgówki w rok. Deklaracja śmiała. Ale realna.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

