42-letni mieszkaniec powiatu szczycieńskiego chciał przed sezonem grzewczym kupić pellet. Znalazł ofertę w internecie, dostał dane do przelewu i wpłacił ponad 1000 zł. Potem kontakt ze sprzedawcą się urwał, a strona przestała działać. Sprawą zajmuje się policja, która ostrzega przed fałszywymi ofertami opału.
Do Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie mężczyzna zgłosił się w środę, 19 sierpnia. Wcześniej znalazł stronę oferującą sprzedaż pelletu. Złożył zamówienie, a następnie otrzymał wiadomość e-mail z numerem rachunku. Przelał ponad 1000 zł. Towaru nie dostał.
PO PRZELEWIE KONTAKT SIĘ URWAŁ
Po dokonaniu płatności sprzedawca przestał odpowiadać. Niedługo później strona internetowa, na której 42-latek złożył zamówienie, przestała być aktywna.
– Mężczyzna wpłacił na wskazany rachunek ponad 1000 zł. Po dokonaniu płatności kontakt ze sprzedającym się urwał, a strona internetowa nie jest już aktywna – mówi mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.
Policjanci prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa.
PRZED SEZONEM GRZEWCZYM TRZEBA UWAŻAĆ
Policja zwraca uwagę, że przed sezonem grzewczym w sieci pojawiają się oferty pelletu, węgla i drewna w cenach, które mają skłonić kupujących do szybkiej decyzji.
To właśnie pośpiech i atrakcyjna cena mogą uśpić czujność.
– Przed zakupem warto sprawdzić firmę w państwowych rejestrach, przeczytać opinie na niezależnych portalach i – jeśli to możliwe – wybierać płatność przy odbiorze – podkreśla mł. asp. Agata Stefaniak.
Podejrzenia powinna też wzbudzić cena znacznie niższa od rynkowej.
NIE TYLKO CENA MA ZNACZENIE
Przy zakupie opału przez internet warto sprawdzić, czy sprzedawca podaje pełne dane firmy, adres, numer telefonu i informacje pozwalające zweryfikować działalność.
Bezpieczniejszym rozwiązaniem może być zakup w lokalnym, działającym stacjonarnie składzie albo płatność dopiero po dostarczeniu opału.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.