Mercedes uszkodził gazociąg na Lemańskiej. Ewakuowano 18 osób. Strażacy podnieśli auto, by zatrzymać wyciek
Poranna kolizja na ul. Lemańskiej w Szczytnie okazała się poważniejsza, niż wynikało z pierwszych informacji. Mercedes uderzył w skrzynkę gazową i uszkodził zawór. Gaz zaczął wydobywać się z instalacji, DK58 została zamknięta, a strażacy ewakuowali 18 osób z pobliskiego budynku i klasztoru. Akcja zakończyła się powodzeniem - wyciek zatrzymano, a końcowe pomiary nie wykazały gazu w powietrzu.
O zdarzeniu na Lemańskiej informowaliśmy już rano. Teraz Komenda Powiatowa PSP w Szczytnie przekazała szczegóły akcji i jej zakończenia.
Zgłoszenie wpłynęło do strażaków w środę, 10 września, o godz. 7.19. Mercedes uderzył w skrzynkę gazową przy drodze krajowej nr 58. Samochodem kierowała 30-letnia kobieta.
Opuściła auto jeszcze przed przyjazdem służb. Nie odniosła obrażeń i nie potrzebowała pomocy medycznej.
Gaz się ulatniał. DK58 została zamknięta
Po przyjeździe strażacy zabezpieczyli miejsce i całkowicie zamknęli ten odcinek drogi krajowej. Sytuacja wymagała odcięcia dostępu do miejsca wycieku.
Najważniejsza decyzja dotyczyła jednak ludzi przebywających w sąsiednich budynkach.
- Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano łącznie 18 osób - informuje st. kpt. Karol Doryn z Komendy Powiatowej PSP w Szczytnie.
Siedem z budynku przy ul. Lemańskiej 10 oraz jedenaście z klasztoru przy ul. Lemańskiej 5.
Strażacy przygotowali linię zabezpieczającą oraz kurtynę wodną, która miała ograniczyć rozprzestrzenianie się ulatniającego gazu. Odłączyli też akumulator w mercedesie.
Trzeba było podnieść samochód
Dostęp do miejsca uszkodzenia blokowało auto. Strażacy nie mogli jednak po prostu go przesunąć, istniało ryzyko pogłębienia uszkodzenia instalacji.
Zastosowali więc poduszki pneumatyczne i unieśli samochód. Dopiero wtedy mogli dostać się do uszkodzonego elementu.
Okazało się, że uderzenie uszkodziło zawór gazowy na rurze PE o średnicy zewnętrznej 50 mm.
Najpierw ograniczono wypływ, a później całkowicie go zatrzymano. Strażacy wykorzystali materiały uszczelniające oraz specjalistyczną taśmę przekazaną przez Pogotowie Gazowe.
Najważniejszy był ostatni pomiar
Po zatrzymaniu wycieku służby nie zakończyły od razu działań.
- Po zakończeniu działań wykonano ponowne pomiary kontrolne, które nie wykazały obecności gazu w powietrzu - przekazuje st. kpt. Karol Doryn.
To najważniejsza informacja po porannym zdarzeniu: wyciek został całkowicie zatrzymany, a kontrola nie wykazała już gazu w powietrzu.
W działaniach uczestniczyły zastępy Państwowej Straży Pożarnej, policjanci oraz Pogotowie Gazowe. Nikt nie został ranny.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

