Kot w rękach strażackich ratowników
Na strażaków liczyć można zawsze – to stara prawda i wciąż aktualna. W niedzielę, 31 lipca przekonała się o tym mieszkanka Lesin Wielkich, która poprosiła ich o pomoc w ściągnięciu kota z drzewa.
- Zaalarmowała nas, że zwierzę siedzi tak już drugi dzień – mówi kapitan Paweł Kozłowski z KP PSP w Szczytnie.
Druhowie z OSP Lesiny Wielkie przystawili drabinę do drzewa i weszli po niej na szczyt drzewa. Mimo małego sprzeciwu zwierzaka, kota udało się ściągnąć na ziemię i przekazać właścicielom.
Fot. OSP Lesiny Wielkie
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

