Tygodnik Szczytno

Środa, 9 Wrzesień
Imieniny: Czcibora, Marii, Serafiny

Reklama

Reklama

Gdy wyje syrena, zostawiają wszystko. OSP Świętajno robi to już od 80 lat

Zmieniły się wozy, mundury, sprzęt i sposób prowadzenia akcji. Nie zmieniła się jedna rzecz: kiedy ktoś potrzebuje pomocy, strażacy mają być gotowi. OSP Świętajno działa od 1946 roku. W sobotę, 5 września, druhowie świętowali 80-lecie jednostki. Był nowy sztandar, strażackie delegacje i oficjalne podziękowania. Ale za jubileuszowymi liczbami kryje się przede wszystkim historia ludzi, którzy przez osiem dekad zostawiali pracę, dom i rodzinę, gdy rozlegał się alarm.

  • Gdy wyje syrena, zostawiają wszystko. OSP Świętajno robi to już od 80 lat.
  • Data:

Nie da się opowiedzieć 80 lat straży jednym zdjęciem, listą nazwisk ani kroniką wyjazdów. OSP Świętajno powstała w 1946 roku. W pierwszych powojennych latach, gdy mieszkańcy organizowali życie miejscowości niemal od początku, ktoś musiał również pilnować ich bezpieczeństwa.

 

Tak zaczęła się historia jednostki, która przetrwała osiem dekad. W sobotę jej kolejne pokolenia spotkały się na jubileuszu.

 

Obchody rozpoczęła uroczystość w kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Świętajnie. Uczestniczyli w niej ks. kapelan Józef Midura oraz proboszcz parafii ks. Jerzy Malewicki.

Jednym z najważniejszych momentów było poświęcenie sztandaru OSP Świętajno. Dla jednostki to nie tylko element ceremoniału. Sztandar niesie nazwę, historię i zobowiązanie tych, którzy służyli przed obecnymi druhami.

Dalsza część obchodów odbyła się przed Urzędem Gminy Świętajno.

Do miejscowych strażaków dołączyli druhowie z OSP Spychowo, Piasutno, Długi Borek, Jedwabno, Wielbark i Wilamowo.

1946–2026. Straż zmieniła się niemal całkowicie. Przez 80 lat zmieniło się właściwie wszystko, czym strażacy dysponują podczas akcji.

Od wyposażenia i samochodów po łączność, ubrania ochronne oraz techniki ratownicze. Zmieniły się także same wezwania. Ochotnicza straż pożarna już dawno nie zajmuje się wyłącznie gaszeniem pożarów.

Dziś druhowie wyjeżdżają do wypadków, skutków wichur i nawałnic, powalonych drzew, podtopień oraz innych zdarzeń, w których zagrożone jest życie, zdrowie lub mienie.


Reklama

OSP Świętajno stanowi część systemu ratowniczego powiatu szczycieńskiego i współpracuje z Państwową Strażą Pożarną. Są wspólne akcje, ćwiczenia i szkolenia.

Technika poszła do przodu. Zasada pozostała ta sama: kiedy przychodzi wezwanie, trzeba jechać. Za każdym alarmem stoi czyjś dom. I właśnie tego nie pokazują statystyki.

Strażak ochotnik nie siedzi w remizie i nie czeka na służbie. Kiedy rozlega się alarm, może być przy obiedzie, w pracy, na urodzinach dziecka albo spać po ciężkim dniu.

Telefon lub syrena przerywają zwykłe życie.

Trzeba założyć ubranie, dotrzeć do remizy, wsiąść do samochodu i ruszyć. Często nie wiadomo jeszcze, co czeka na miejscu i o której uda się wrócić.

80 lat OSP Świętajno to więc nie tylko historia jednostki. To tysiące takich przerwanych dni i nocy oraz kolejne pokolenia ludzi, którzy godzili się na to, że czyjś alarm może być ważniejszy od ich własnych planów.

 

Państwową Straż Pożarną podczas jubileuszu reprezentowali bryg. Kamil Pawlukanis, zastępca warmińsko-mazurskiego komendanta wojewódzkiego PSP, oraz mł. kpt. Paweł Koziatek, zastępca komendanta powiatowego PSP w Szczytnie.

W uroczystości uczestniczyła również dh Sylwia Jaskulska, wiceprezes Zarządu Wojewódzkiego ZOSP RP.

Samorząd gminy reprezentowali m.in. wójt dr Alicja Kołakowska, która jest również prezesem Zarządu Gminnego ZOSP RP, zastępca wójta Maciej Templin, skarbnik Magdalena Majewska oraz przewodnicząca Rady Gminy Elżbieta Chaber.

Reklama

Obecni byli także nadleśniczy Nadleśnictwa Spychowo Krzysztof Krasula, radna powiatowa Agata Wiśniewska, sołtysi Edyta Kopeć i Alina Kostiuk oraz radny Damian Bazydło.

„Wasza obecność była dla nas wyrazem strażackiej solidarności”

Sami druhowie po uroczystości kierowali podziękowania przede wszystkim do ludzi, którzy tego dnia byli z nimi.

– Wasza obecność była dla nas wyrazem strażackiej solidarności – napisali, zwracając się do zaprzyjaźnionych jednostek OSP.

Podziękowali również mieszkańcom, samorządowi, duchownym, Komendzie Powiatowej PSP w Szczytnie, Gminnemu Ośrodkowi Kultury w Świętajnie oraz Kołu Gospodyń Wiejskich Świętajnianki, które przygotowało poczęstunek.

I być może właśnie to najlepiej domyka 80 lat tej historii.

Nie samochód. Nie mundur. Nawet nie remiza.

Ludzie.

Ci, którzy zakładali jednostkę w 1946 roku. Ci, którzy przez następne dekady jechali do pożarów i wypadków. Ich rodziny, które czekały na powrót. I ci, którzy dziś biegną do remizy, kiedy w Świętajnie rozlega się alarm.

Bo przez 80 lat zmieniło się prawie wszystko. Tylko ktoś wciąż musi odpowiedzieć, kiedy drugi człowiek woła o pomoc.

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama