Czy tężnia w Szczytnie to „wylęgarnia bakterii”? Sanepid ją zbadał. Jest odpowiedź
Czy korzystanie z mikrotężni w Szczytnie jest bezpieczne? To pytanie wróciło po zapowiedzi budowy drugiego takiego obiektu. Sprawdziliśmy. Istniejącą instalację objęto badaniami Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie. Wyniki są uspokajające: nie wykryto bakterii Legionella, a liczba innych bakterii i grzybów w badanym powietrzu nie przekraczała wartości przyjętych jako dopuszczalne. Sanepid pobrał już kolejne próbki.
Dyskusja o mikrotężniach rozpoczęła się po zapowiedzi radnego Pawła Salamuchy, który chce budowy drugiego takiego obiektu w Szczytnie. Ma powstać w rejonie ul. Lanca.
W komentarzach pojawiły się pytania o bezpieczeństwo. Czytelnicy „Tygodnika Szczytno” pytali nas wprost: czy ktoś sprawdza wodę i powietrze przy działającej już mikrotężni? Okazuje się, że tak.
Jak wyjaśnia Tomasz Liwartowski, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczytnie, powiat szczycieński był jednym z trzech w województwie warmińsko-mazurskim wytypowanych do pilotażowych badań mikrotężni.
Próbki pobierała inspekcja sanitarna, a analizy przeprowadziły laboratoria Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie.
W Szczytnie sprawdzono wodę spływającą z tarniny oraz wodę ze zbiornika zasilającego instalację. Badano również powietrze w otoczeniu obiektu.
Jednym z najważniejszych elementów badań było sprawdzenie, czy w instalacji występują bakterie z rodzaju Legionella. Wynik dla Szczytna był negatywny.
- Nie stwierdzono bakterii z rodzaju Legionella - mówi Tomasz Liwartowski.
To samo wynika z dokumentacji badań. Zarówno w próbce wody spływającej z tarniny, jak i pobranej ze zbiornika zapisano: „Nie stwierdzono obecności bakterii z rodzaju Legionella”.
Badania objęły również mikroorganizmy występujące w powietrzu. Wykryto naturalną florę bakteryjną i grzybiczą, co samo w sobie nie oznacza zagrożenia. Kluczowy jest wniosek raportu: we wszystkich punktach pomiarowych ogólna liczba bakterii oraz grzybów nie przekraczała wartości przyjętych jako dopuszczalne.
- Analiza uzyskanych wyników wskazuje, że we wszystkich punktach pomiarowych ogólna liczba bakterii oraz grzybów nie przekraczała dopuszczalnych wartości - podkreśla dyrektor szczycieńskiego sanepidu.
W kontekście dyskusji o bezpieczeństwie to najważniejsza informacja. W przeprowadzonym badaniu nie stwierdzono Legionelli ani przekroczenia wartości dotyczących ogólnej liczby bakterii i grzybów. Wyniki nie wskazały więc na zagrożenie mikrobiologiczne dla osób korzystających ze szczycieńskiej mikrotężni.
Tomasz Liwartowski zaznacza jednocześnie, że same mikrotężnie nie doczekały się jeszcze szczegółowych regulacji prawnych. Nie istnieje więc odrębny zestaw norm stworzony specjalnie dla takich instalacji.
- Ocena czystości mikrobiologicznej jest utrudniona ze względu na brak powszechnie przyjętych norm - wyjaśnia.
Nie zmienia to wyniku wykonanych analiz: badane parametry nie dały podstaw do alarmu.
Co ważne, nie skończyło się na jednym badaniu.
13 lipca 2026 roku inspekcja ponownie pobrała próbki ze szczycieńskiej mikrotężni. Sanepid czeka na wyniki laboratoryjne.
– W lipcu ponownie wykonaliśmy pobór. Czekamy na wyniki – mówi Liwartowski.
Po ich otrzymaniu będzie można porównać dwa badania i sprawdzić, czy parametry instalacji pozostają na podobnym poziomie.
Druga mikrotężnia wywołała pytania. Pierwszą już sprawdzono.
Zapowiedź Pawła Salamuchy dotycząca budowy drugiej mikrotężni uruchomiła dyskusję, która -jak się okazuje - przyniosła też konkretną odpowiedź na pytania mieszkańców.
Szczycieńska mikrotężnia była badana. Legionelli nie wykryto. Liczba bakterii i grzybów w powietrzu nie przekroczyła wartości przyjętych jako dopuszczalne. Sanepid nie stwierdził w wynikach przesłanek wskazujących na zagrożenie mikrobiologiczne.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

