Błękitni rozbili Śniardwy. Pięć goli i pełna kontrola gospodarzy
Błękitni Pasym pewnie pokonali Śniardwy Orzysz 5:1. Gospodarze objęli prowadzenie w pierwszej połowie, po przerwie dołożyli kolejne trafienia i nie pozwolili rywalom wrócić do meczu. Dwa gole strzelił Robert Malanowski, po jednym Jakub Krupiński, Oliwier Żyźniewski i Dima Martyniuk.
Od początku spotkania Błękitni narzucili własny rytm gry i regularnie podchodzili pod bramkę rywali.
Na pierwszego gola trzeba było czekać do 30. minuty. Mateusz Wasiak dośrodkował w pole karne, a Robert Malanowski wykorzystał sytuację i otworzył wynik.
Sześć minut później gospodarze prowadzili już 2:0. Kamil Świercz zagrał długą piłkę, do której dopadł Jakub Krupiński i podwyższył prowadzenie.
Malanowski trafił po raz drugi
Po przerwie obraz meczu się nie zmienił.
W 59. minucie Robert Malanowski ruszył prawą stroną i zdobył swoją drugą bramkę tego dnia. Śniardwy odpowiedziały cztery minuty później i zmniejszyły stratę do dwóch goli, ale ten moment nie odwrócił przebiegu spotkania. Błękitni nadal atakowali.
W 80. minucie Oliwier Żyźniewski trafił w słupek. Piłka odbiła się jeszcze od obrońcy i wpadła do bramki.
W doliczonym czasie gry wynik ustalił Dima Martyniuk, który trafił z bliskiej odległości.
Pięć goli i komplet punktów
Błękitni Pasym wygrali ze Śniardwami Orzysz 5:1.
Bramki dla gospodarzy zdobyli:
- Robert Malanowski – 2
- Jakub Krupiński – 1
- Oliwier Żyźniewski – 1
- Dima Martyniuk – 1
Mimo słabej pogody na trybunach pojawili się kibice Błękitnych, którzy wspierali drużynę przez całe spotkanie.
Po takim meczu trudno mówić o przypadku. Błękitni szybko przejęli inicjatywę, utrzymali ją przez większość spotkania i zamknęli mecz wynikiem, który nie pozostawia wątpliwości co do przewagi gospodarzy.
Fot. Błękitni Pasym/Wiesław Nosowicz
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

