66-latek ze Szczytna wezwał karetkę, by dostać się do domu. „Kurs” kosztował go słono
Kreatywność mieszkańców naszego powiatu nie ma ograniczeń. Nie zawsze jednak dobrze się to kończy. Przekonał się o tym 66-latek ze Szczytna, który pomylił się i wysiadł na złym przystanku. W Olszynach. Chciał jechać do Szczytna. Co zrobił?
Zadzwonił na numer alarmowy i wezwał ratowników medycznych. Karetką chciał dostać się do miasta.
- Wymyślił sobie objawy, które wymagają pomocy medycznej – mówi sierżant Emilia Pławska ze szczycieńskiej policji. - Twierdził, że źle się czuje i potrzebuje pomocy. A tak naprawdę potrzebował jedynie podwózki, co szybko wyszło na jaw.
Karetka przyjechała. Ratownicy przebadali 66-latka, ale od razu stwierdzili, że coś jest nie tak. I bynajmniej nie ze zdrowiem mężczyzny. Wezwali policjantów.
Ci przesłuchali pana, przyznał się do „swojej kreatywności” i kłamstwa. Został ukarany mandatem w kwocie 500 zł.
- To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie – krytykuje postępowanie mężczyzny Grzegorz Achremczyk, szef szczycieńskiego pogotowia ratunkowego. - Gdyby doszło do jakiegoś wypadku, zdarzenia, że ktoś naprawdę potrzebuje naszej pomocy, to mogłoby się okazać, że ten pan odebrał komuś szanse na życie...
Więcej na ten temat w papierowym wydaniu „Tygodnika Szczytno”. Więcej ciekawych informacji, i znacznie wcześniej, przeczytasz w papierowym wydaniu "Tygodnika Szczytno". Zachęcamy do lektury. „Widzimy się” w każdy czwartek. Tygodnik dostępny jest w sklepach: sieci Intermarche, Stokrotka, Delikatesy Centrum, Biedronka, Dino, Lidl... oraz niemal w każdym wiejskim sklepiku w naszym powiecie. „Tygodnik Szczytno” - to się czyta.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

