Wójt Kudrzycki bez "zarzutów"
Dwie skargi na wójta gminy Rozogi - Zbigniewa Kudrzyckiego – gminni radni uznali za bezzasadne. Jedna związana była z wrześniowym konfliktem „autobusowym” w Dąbrowach Działach.
Skarżącym nie podobał się sposób jego rozwiązania. Przypomnijmy, że sąsiedzkie nieporozumienia prowadziły do przestawiania przystanków dla autobusu szkolnego. Jako że nie powiodły się próby polubownego załatwienia sprawy i pogodzenia zwaśnionych stron, wójt, z pomocą radnych i ich uchwały, „odgórnie” ustalił miejsca postojowe.
Drugą skargę złożył jeden z mieszkańców Wilamowa, który wadzi się z sąsiadem o przysłowiową miedzę. Sposobem na rozstrzygnięcie sporu o granicę miało być geodezyjne jej ustalenie. Wójt odmówił jednak zlecenia, a więc i opłacenia takiej usługi z urzędu.
- Oczywiście, pomiary geodezyjne mogą spór rozwiązać, ale tę usługę muszą zlecić sami zainteresowani – mówi Kudrzycki.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

