Tygodnik Szczytno

Sobota, 7 Listopad
Imieniny: Antoniego, Kaliny, Przemiły –

Reklama

Reklama

Wiolonczele przejęły scenę w Szczytnie. Od Bizeta i Pucciniego po „Reksia”

Arie operowe, muzyka filmowa, motywy z kultowych bajek i polskie piosenki w jednej sali. 4 listopada Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Szczytnie zaprosiła publiczność na koncert „ZaOPERUJ się mną…”. Na scenie spotkali się muzycy Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej, uczniowie szczycieńskiej szkoły i młodzi wiolonczeliści z innych placówek.

  • Wiolonczele przejęły scenę w Szczytnie. Od Bizeta i Pucciniego po „Reksia”.
  • Data:

Sala wypełniła się publicznością, a repertuar daleko wykraczał poza typowy koncert szkolny.

W programie znalazły się arie i motywy z twórczości Bizeta, Pucciniego i Dvořáka. Wszystkie zabrzmiały w aranżacjach przygotowanych na orkiestrę wiolonczelową.


OD OPERY DO „REKSIA”

Koncert nie zatrzymał się jednak na klasyce.

Publiczność usłyszała również motywy z „Reksia” i „Porwania Baltazara Gąbki”, a także utwory kojarzone z Anną Jantar i Zdzisławą Sośnicką.

Za opracowania odpowiadał Paweł Panasiuk, związany z kolejnymi edycjami festiwalu Noctober Cello Fest.


Reklama

Na scenie wystąpili muzycy Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej w Olsztynie, cała klasa wiolonczeli Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Szczytnie oraz uczniowie innych szkół muzycznych.


„TAKIE SPOTKANIA SĄ POTRZEBNE”

Frekwencja pokazała, że koncert trafił w oczekiwania mieszkańców.

– Duża liczba słuchaczy i reakcja publiczności pokazują, że takie spotkania są potrzebne. Dają uczniom możliwość grania z doświadczonymi muzykami, a odbiorcom pozwalają usłyszeć znany repertuar w zupełnie innej formie – podkreśla Anna Dramowicz, dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. Fryderyka Chopina w Szczytnie.

Reklama

Publiczność nagrodziła wykonawców długimi brawami.


KTO NIE ZDĄŻYŁ W SZCZYTNIE, MA JESZCZE SZANSĘ

Koncert w Szczytnie był jednym z przystanków projektu.

Osoby, którym nie udało się zdobyć wejściówek, będą mogły usłyszeć program ponownie w piątek w Mrągowie, a w sobotę w Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej w Olsztynie.

Szczycieński koncert pokazał, że wiolonczela może równie dobrze prowadzić operową arię, co melodię z bajki. I że na takie połączenia publiczność reaguje bardzo dobrze.



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama