Tygodnik Szczytno

Niedziela, 18 Październik
Imieniny: Antonii, Ignacego, Wiktora –

Reklama

Reklama

Wielbark będzie, jak Kraków...

Przyjęta przez wielbarskich radnych uchwała krajobrazowa oznacza, że z przestrzeni publicznej znikną szpetne banery i reklamy. - Uznałem to za niezbędne, gdy przyjęliśmy i zaczęliśmy realizować gminny program renowacji zabytków – mówi pomysłodawca, radny Andrzej Kimbar. - Gdyby na odnawiane kamienice wróciły tablice reklamowe, które tam były czy też jeszcze są, to efekty renowacji byłyby niewidoczne, a przecież nie o to chodzi.

  • Data:

W zakresie reklamowej (ale nie tylko) estetyzacji w uchwale wydzielona została specjalna strefa – centrum Wielbarka – w obrębie której nowe przepisy są precyzyjne i... restrykcyjne. Drobiazgowo określono wymogi, jakie reklamy muszą spełniać.

 

- Dotyczy to m.in. ich wielkości, sposobu ulokowania, liczby, materiałów, z jakich mogą być wykonane – tłumaczy burmistrz Wielbarka Grzegorz Zapadka. - Uchwała nie dotyczy jedynie reklam, ale też innych elementów, mających wpływ na ogólny wygląd, czyli np. płotów, ogrodzeń posesji.

 


Reklama

Uchwała zacznie obowiązywać, gdy zostanie opublikowana w wojewódzkim Dzienniku Urzędowym, ale właścicielom istniejących reklam daje aż dwa lata na dostosowanie się do nowych wymagań. Wielbark jest bodaj pierwszym samorządem w powiecie, który wziął się za tego rodzaju estetyzację.

 

- Ale nie jest pierwszym w Polsce. Po 2-letniej karencji taka uchwała już obowiązuje w Krakowie. Zresztą tę naszą nawet konsultowałem z przewodniczącym Rady Miasta Krakowa – dopowiada Andrzej Kimbar. - Nasza nie jest aż tak restrykcyjna, jej zapisy nie będą mocno dolegliwe. Zresztą uchwała krakowska liczy sobie dobrze ponad 200 stron, a nasza tylko sześć – dodaje z uśmiechem. - Ale efekty będą podobne: w perspektywie Wielbark i cała gmina będą po prostu bardziej uporządkowane, ładniejsze.

 

Reklama



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama