„Uważaj, uciekaj, ukryj się”. Policjanci uczą rodziny, jak reagować, gdy pojawia się realne zagrożenie
Nie tylko dzieci, ale też rodzice. Nie tylko droga do szkoły, ale też Internet, komunikatory i sytuacje kryzysowe. Szczycieńscy policjanci w kilku szkołach na terenie powiatu uczestniczyli w Krajowym Treningu Rodzinnym. Uczyli, jak rozpoznać niepokojące sygnały, kiedy alarmować służby i co robić, gdy zagrożenie staje się bezpośrednie.
Spotkania odbyły się w sobotę, 17 października. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie pracowali z dziećmi, młodzieżą i rodzicami. Tematem nie były wyłącznie typowe zasady bezpieczeństwa. Dużo miejsca poświęcono sytuacjom, w których ktoś zauważa groźbę, niepokojący komunikat albo zachowanie mogące zapowiadać niebezpieczeństwo.
– Rozmawialiśmy o tym, jak rozpoznawać sygnały mogące świadczyć o zagrożeniu i dlaczego nie należy lekceważyć gróźb oraz niepokojących komunikatów – przekazuje mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.
Jednym z głównych tematów było reagowanie. Uczestnicy dowiedzieli się, kiedy i w jaki sposób przekazywać informacje służbom. Policjanci zwracali uwagę, że czasem znaczenie może mieć pozornie drobny sygnał: wiadomość, wpis, groźba albo treść opublikowana w sieci.
Szczególnie dużo uwagi poświęcono mediom społecznościowym i komunikatorom.
– Ważne jest, by reagować na niepokojące treści i przekazywać Policji informacje, które mogą mieć znaczenie dla bezpieczeństwa – podkreśla Agata Stefaniak.
Chodzi również o to, by podczas zgłaszania nie narażać siebie ani innych i nie podejmować działań, które mogą zwiększyć ryzyko. Podczas treningu omówiono także zasady zachowania w przypadku bezpośredniego zagrożenia.
Policjanci przypomnieli schemat 4U: Uważaj. Uciekaj. Ukryj się. Udaremnij atak.
To prosty ciąg działań, który ma pomóc uporządkować zachowanie w sytuacji, gdy liczą się sekundy i trudno podjąć decyzję. Najpierw trzeba rozpoznać zagrożenie. Jeśli jest możliwość – oddalić się. Gdy ucieczka nie jest możliwa – znaleźć schronienie. Ostatni element dotyczy sytuacji skrajnej, gdy nie ma już innej drogi działania.
Krajowy Trening Rodzinny miał jeden wspólny mianownik: reagować zanim sytuacja wymknie się spod kontroli. Nie ignorować gróźb. Nie bagatelizować sygnałów. Nie zakładać, że „ktoś inny na pewno już zgłosił”. Bo w bezpieczeństwie problem często zaczyna się nie od braku procedur, lecz od braku reakcji.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

