Tygodnik Szczytno

Wtorek, 6 Październik
Imieniny: Flawii, Justyna, Rajmunda –

Reklama

Reklama

„Urzędnicze korowody, Mentzen i paliwowy teatr”. Mądrzejowski w trzech zdaniach

Wiesław Mądrzejowski w najnowszych „Moich trzech zdaniach” wraca do opóźnionej ścieżki rowerowej do Roman, ostro komentuje wypowiedzi Sławomira Mentzena o policjantkach i bierze na warsztat polityczną wojnę wokół cen paliw. Trzy tematy, trzy mocne tezy i – jak zwykle – felieton bez miękkiego lądowania.

  • „Urzędnicze korowody, Mentzen i paliwowy teatr”. Mądrzejowski w trzech zdaniach.
  • Data:

Moje trzy zdania   05.10.2026

1. Dwa tygodnie temu zwróciłem uwagę w tym miejscu na brak informacji o punktach bezpiecznego ukrycia w Szczytnie i okazało się, że można właśnie taki wykaz opublikowano, wobec tego inna ważna sprawa - cholera mnie ostatnio zatrzęsła po ostatniej publikacji na temat kolejnego opóźnienia w projektowaniu ścieżki rowerowej do Roman i do nowego miejskiego cmentarza, widziałem na tej drodze wiele niebezpiecznych sytuacji i czy musi dojść jak niegdyś na szosie do Olszyn do kilku tragedii aby w końcu urzędnicze korowody się skończyły, nie ma tu chyba w procesie decyzyjnym osoby tak skutecznej jak ówczesny sołtys Olszyn p. Rząp, który mając za sobą duże poparcie mieszkańców bez litości potrafił poganiać decydentów, projektantów i wykonawców.

2. Nie ma ostatnio szczęścia p. Mentzen cudowny berbeć polskiej polityki, najpierw mocny poślizg jego ugrupowania i spektakularna klapa „konfy” w Krakowie, gdzie nie udało się mu zebrać marnych paru tysięcy głosów poparcia dla swojego kandydata na prezydenta, co jest po prostu efektem systemowej nieudolności konfederackich struktur mocnych w gębie i destrukcji a całkowicie nieudolnych w budowaniu czegokolwiek pozytywnego, kolejny jego wygłup to publiczne obrażenie policjantek jako niezdolnych do skutecznych działań w walce z przestępczością i tutaj mogę zdziwić p. doktora M., że pracując przez lata z fantastycznymi dziewczynami walczącymi na pierwszej linii z mafią pamiętam zdumienie pewnego gangusa, niegdyś czołowego zapaśnika w Europie gdy dwie śliczne roześmiane panienki położyły go we Wrocławiu na glebę i skuły tak pięknie, że miałem potem kłopot aby go z tej biżuterii uwolnić, o wspaniałych dziewczynach ze służby śledczej czy policjantkach pod przykryciem nie wspomnę, niewielu widzę w „konfie” panów godnych im buciki czyścić. 


Reklama


3. Zamiast „prezydenckich” mamy od dwóch dni „tuskowe” ceny paliw, z bólem serca i zgrzytaniem zębów jego ekscelencja pan prezydent (w.n.l.g.) ugiął się pod presją nie jakiejś partii czy środowiska ale pod powszechnym żądaniem społecznym i po kolejnych wetach był łaskawy złożyć podpis pod ustawą o opodatkowaniu ponadnormatywnych zysków wynikających z kryzysu paliwowego rozpętanego a jakże przez Donalda tylko tym razem Trumpa, takie codzienne ustalanie ceny jest to rozwiązanie oczywiście tymczasowe, można powiedzieć ziołowa herbatka na ciężką chorobę toczącą światową gospodarkę i możliwą do wyleczenie dopiero po zakończeniu konfliktu w Zatoce Perskiej do czego p. prezydent (w.n.l.g.) z pewnością będzie często i mocno przekonywał w naszym interesie swojego przyjaciela Donalda (z Białego Domu).   
W A M

 

Reklama



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama