Tragiczna śmierć chłopca w świątecznym lunaparku (zdjęcia)
Wypadek w lunaparku wstrząsnął nie tylko Szczytnem, ale całym krajem. W niedzielę, 22 lipca, tuż po godzinie 14. awaria jednej z karuzeli zmasakrowała 9-letniego chłopca.
Dziecko przyjechało do Szczytna wraz z rodzicami i wujkiem z terenu gminy Czarnia, by korzystać z atrakcji, które oferowało święto grodu. Na przejażdżkę karuzelą udało się wraz z 30-letnim wujkiem. Podczas jazdy ich gondola wysunęła się z zabezpieczeń, jeszcze jakiś czas poruszała się niekontrolowanie, uderzając o otaczającą karuzelę barierkę. Zanim zatrzymano urządzenie o tę barierkę uderzało też dziecko.
- W wyniku tego zdarzenia chłopiec doznał bardzo rozległych obrażeń głowy – mówi Ewa Szczepanek ze szczycieńskiej policji. - Podjęta została natychmiastowa reanimacja. Nieprzytomnego chłopca przewieziono do szczycieńskiego szpitala i wezwano pogotowie lotnicze. Niestety, obrażenia były tak rozległe, że dziecka nie zdołano uratować.
Poszkodowany został także wujek chłopca, jego obrażenia nie były jednak duże i nie wymagał on hospitalizacji.
Intensywne działania śledcze
Lunapark został zamknięty. Policja zabezpieczyła teren, karuzelę, przesłuchała świadków, zbadała trzeźwość pracowników, obsługujących urządzenie.
- Natychmiast powołaliśmy biegłego, który podjął wstępne czynności, by ustalić przyczyny awarii – mówi Artur Bekulard, zastępca prokuratora rejonowego w Szczytnie. - Już wiemy, że doszło do pęknięcia stalowego ramienia, na którym posadowiona była gondola.
Więcej w papierowym wydaniu "Tygodnika Szczytno".
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

