Szukają kolorów kamienic
Władze Wielbarka zleciły przygotowanie studium... kolorystyki kamienic w mieście. - Potrzebujemy tego dokumentu do innych dokumentacji pozwalających na rozpoczęcie remontów budynków przy naszych głównych ulicach – mówi Grzegorz Zapadka, burmistrz Wielbarka.
Studium przygotowuje renomowana pracowania konserwatorska z Warszawy.
- Pani, która nami się zajmuje, profesjonalnie robi na przykład odkrywki elewacji na zabytkach, czyli zna się na tym doskonale – mówi Zapadka. - Wbrew pozorom odtworzenie oryginalnych kolorów nie jest takie proste. Kamienice mają wiele warstw, nakładane kolejne często nieodwracalnie niszczyły wcześniejsze. Zdjęcia z tamtego okresu były jedynie czerwono-białe. Ryciny są nieliczne. Istnieje przekaz ustny. Ta pani ma to wszystko zebrać i przygotować nam kolory dla sześciu kamienic znajdujących się przy ulicy Jagiełły, przy skrzyżowaniu z ulicą Nowowiejskiego.
Kamienice pochodzą z końca 19 i początku 20 wieku. Wszystkie są prywatne. Miasto Wielbark ma w nich niewielki udział.
- Realizujemy program odnowy kamienic z naszych pieniędzy, bo wiemy, że indywidualnych mieszkańców nie stać na takie działania – przyznaje burmistrz Grzegorz Zapadka. - Koszt dokumentacji, remontów to spore wydatki. Ale zaznaczam - wykonujemy jedynie zakres prac, niezbędny do uratowania tych przepięknych obiektów. Czyli remontujemy dachy, przywracamy blask zabytkowym elewacjom, bez otworów okiennych, czy drzwiowych. Bywa, że koszty pokrywamy w stu procentach. To efekt naszego gminnego programu ratowania lokalnych zabytków. Koszt remontu jednej kamienicy to 300-400 tys. zł. Dzięki tym działaniom Wielbark staje się też piękniejszy.
Jeszcze w tym roku mają ruszyć prace na trzech budynkach. Na razie przewidziano remont 6 kamienic, choć tych, które potrzebują takich prac w Wielbarku jest co najmniej 16.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

