Tygodnik Szczytno

Sobota, 17 Październik
Imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła –

Reklama

Reklama

Szczytno pożegnało Zbigniewa Dobkowskiego. Radny, społecznik i człowiek sportu spoczął na miejscowym cmentarzu

Rodzina, przyjaciele, znajomi i mieszkańcy Szczytna pożegnali dziś Zbigniewa Dobkowskiego – radnego miejskiego, społecznika i człowieka, który przez dziesięciolecia był związany ze sportem. Uroczystości rozpoczęły się w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szczytnie. Po mszy żałobnej Zbigniew Dobkowski został odprowadzony na miejscowy cmentarz.

  • Szczytno pożegnało Zbigniewa Dobkowskiego. Radny, społecznik i człowiek sportu spoczął na miejscowym cmentarzu.
  • Data:

Zbigniew Dobkowski zmarł 12 października 2026 roku. Miał 67 lat. Dzień przed pogrzebem, 16 października o godz. 18, w Domu Pogrzebowym Exodus odbyła się modlitwa różańcowa. W piątek, 17 października, uroczystości rozpoczęły się o godz. 10.30 różańcem w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Msza święta rozpoczęła się o godz. 11.

Ceremonia zakończyła się na cmentarzu w Szczytnie.

Dobkowski przez lata sędziował mecze piłkarskie. Karierę rozpoczął w 1989 roku, a kończąc ją w 2015 roku miał na koncie 2750 spotkań.

W jednym z wcześniejszych wywiadów wspominał, że zdarzało mu się pokonywać pieszo nawet 30 kilometrów, by dotrzeć na mecz.


Reklama

– Najwięcej przeszedłem 30 km – mówił.

Po zakończeniu sędziowania nadal był obecny przy lokalnym sporcie. Angażował się w turnieje, wydarzenia dla dzieci i młodzieży oraz działalność społeczną.

W obecnej kadencji Rady Miejskiej w Szczytnie reprezentował okręg nr 1. Zdobył 228 głosów.

Pracował w komisjach dotyczących oświaty, kultury, sportu, turystyki i opieki społecznej, rozwoju gospodarczego i promocji oraz gospodarki komunalnej, prawa i bezpieczeństwa.

Był też związany z TKKF i przez lata działał na rzecz szczycieńskiego sportu. W 2013 roku otrzymał Juranda. Został także uhonorowany odznaką „Zasłużony dla Warmii i Mazur”.

Reklama

W jednym z wywiadów, już po zakończeniu kariery sędziego, pytany o boisko, odpowiadał:

– Już brakuje. Nie czuję się na tyle niesprawny, żebym nie mógł posędziować.

Dziś te słowa nabierają innego znaczenia.

Szczytno pożegnało człowieka, którego przez lata można było spotkać na meczu, turnieju, sesji rady czy przy organizacji lokalnych wydarzeń.

Zbigniew Dobkowski spoczął na cmentarzu w Szczytnie.

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama