Reklama

Tygodnik Szczytno

Czwartek, 24 Wrzesień
Imieniny: Bogusława, Liwiusza, Tekli –

Reklama

Reklama

Stodoła spłonęła, śledczy odkryli więcej. 25-latek miał od lat znęcać się nad matką

Pożar drewnianej stodoły w Leleszkach uruchomił śledztwo, które szybko wykroczyło poza samo podpalenie. Policjanci zatrzymali 25-letniego syna właścicielki posesji. Mężczyzna usłyszał cztery zarzuty – dotyczące m.in. znęcania się nad matką, gróźb, zniszczenia mienia oraz kradzieży z włamaniem. Sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

  • Stodoła spłonęła, śledczy odkryli więcej. 25-latek miał od lat znęcać się nad matką.
  • Data:

Do pożaru doszło w sobotę, 19 września, po godz. 22.00 w Leleszkach w gminie Pasym. Ogień objął drewnianą stodołę, w której znajdowały się m.in. meble ogrodowe, drewno konstrukcyjne i opał. Właścicielka oszacowała straty na 150 tys. zł.

 

MATKA WSKAZAŁA SYNA

Policjanci, którzy pracowali na miejscu, ustalili, że przyczyną pożaru było podpalenie. Pokrzywdzona wskazała jako sprawcę swojego 25-letniego syna. Mężczyzna został zatrzymany. Na tym jednak sprawa się nie skończyła.

- W toku prowadzonych czynności mundurowi ustalili, że 25-latek od października 2019 roku znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją matką - informuje mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.

Według ustaleń śledczych mężczyzna miał wyzywać matkę, grozić jej pozbawieniem życia, popychać ją i niszczyć mieszkanie. Miał również grozić śmiercią swojej siostrze.


Reklama

 

CZTERY ZARZUTY

Policjanci ustalili także, że 25-latek miał zabrać matce kartę bankomatową i dwukrotnie zapłacić nią zbliżeniowo. Łączna kwota transakcji wyniosła niespełna 100 zł. Po zebraniu materiału dowodowego śledczy przedstawili mu cztery zarzuty dotyczące znęcania psychicznego i fizycznego nad matką, gróźb karalnych, zniszczenia mienia oraz kradzieży z włamaniem.

Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Szczytnie zastosował wobec 25-latka tymczasowy areszt na trzy miesiące.

 

POŻAR BYŁ POCZĄTKIEM

Ta sprawa zaczęła się od płonącej stodoły i strat wycenionych na 150 tys. zł. W toku czynności policjanci ujawnili jednak podejrzenia dotyczące przemocy, która według ich ustaleń miała trwać od 2019 roku.

Reklama

Policja przypomina, że przemoc fizyczna i psychiczna wymaga reakcji. W sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia należy wezwać pomoc.



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama