Śniardwy obnażyły umiejętności Omulwi
Aż 10 bramek zobaczyli kibice w Orzyszu podczas meczu z Omulwią Wielbark. Niestety, to nasza drużyna przegrała. Wielbarczanie zdobyli 3 bramki, a pozwolili sobie strzelić aż 7.
Śniardwy Orzysz - Omulew Wielbark 7:3 (2:1)
1:0 – 14 minuta
2:0 – 19 minuta
2:1 – Kamil Miłek 33 minuta
3:1 – 48'
4:1 – 50'
4:2 – Remiszewski 62'
5:2 – 63'
6:2 – 74'
7:2 – 80'
7:3 – Szczygielski 83'
Orzysz obnażył nasze braki, czyli słabą grę w obronie i bardzo marną skuteczność – tak podsumowuje przegrany mecz trener Omulwi Wielbark Mariusz Korczakowski. - Nasi rywale tego dnia byli wyjątkowo skuteczni. Właściwie każdy ich strzał na naszą bramkę zamieniali na gol. Przez pierwsze 25 minut grali z silnym wiatrem i bardzo szybko udokumentowali swoją przewagę, bo zdobyli w 14 i 19 minucie pierwsze bramki.
Od 25 minuty to piłkarze Omulwi przejęli inicjatywę. W 33 minucie Kamil Miłek ładnym strzałem głową zdobył bramkę kontaktową. W 45 minucie mieliśmy szanse na wyrównanie, ale Mateusz Tabaka przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. W trakcie przerwy ustaliliśmy, że jest szansa na wyrównanie, że możemy nawet ten mecz wygrać. Niestety, drugą połowę rozpoczęliśmy fatalnie. Dwa proste błędy w obronie i było już 4:2 dla rywali. Potem nie mieliśmy już nic do stracenia, walczyliśmy, próbowaliśmy wyrównać, ale niestety nadzialiśmy się na kilka kontr. I wynik meczu, jest jaki jest.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

