Śledczy wracają do przeszłości rodziny zastępczej. Do przesłuchania kilkanaście osób, podejrzany nadal w areszcie
Śledztwo dotyczące rodzinnego domu dziecka z powiatu szczycieńskiego rozszerza się o kolejne osoby i zdarzenia z przeszłości. Prokuratura przesłuchuje kilkanaście osób, które na przestrzeni lat były związane z rodziną zastępczą. Część czynności odbywa się w Szczytnie, część w innych miejscach kraju. Podejrzany 56-latek pozostaje w areszcie, a prokurator wystąpił już do sądu o przedłużenie tego środka.
Postępowanie prowadzone w sprawie rodziny zastępczej z powiatu szczycieńskiego trwa od lipca. Wtedy 56-letniemu opiekunowi przedstawiono zarzuty dotyczące psychicznego znęcania się nad podopiecznymi oraz czynności o charakterze seksualnym z wykorzystaniem ich zależności i bezradności. Sąd Rejonowy w Szczytnie zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Z rodzinnego domu dziecka interwencyjnie odebrano dziewięcioro dzieci.
Teraz śledczy wracają do tego, co działo się w tej rodzinie wcześniej.
KILKANAŚCIE OSÓB DO PRZESŁUCHANIA
- Sprawa jest w toku. Trwają przesłuchania osób, które w tej rodzinie były na przestrzeni lat. Nie mówimy tylko o obecnym stanie, ale też wracamy do przeszłości - mówi „Tygodnikowi Szczytno” prokurator Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Jak dodaje, chodzi o kilkanaście osób.
Nie wszystkie mieszkają w powiecie szczycieńskim, dlatego śledztwo nie ogranicza się do jednej jednostki.
- Te czynności są realizowane w części w Szczytnie, ale w części również w drodze pomocy prawnej w jednostkach na terenie kraju, gdyż nie wszystkie osoby były ze Szczytna - wyjaśnia prokurator.
To oznacza, że prokuratura próbuje odtworzyć sytuację w rodzinnym domu dziecka nie tylko z ostatnich miesięcy, ale z dłuższego okresu.
„CZYNNOŚCI SĄ ZAAWANSOWANE, ALE DALEKO IM DO ZAKOŃCZENIA”
Prokuratura na tym etapie nie ujawnia, czego dokładnie dotyczą kolejne przesłuchania ani jaki status mają osoby, z którymi rozmawiają śledczy.
Daniel Brodowski zaznacza jednak, że postępowanie jeszcze potrwa.
– Czynności są zaawansowane, ale jeszcze daleko im do zakończenia – mówi.
Śledczy nie przekazują też nowych informacji o osobach pokrzywdzonych ani o materiale dowodowym. W sprawach dotyczących dzieci zakres ujawnianych danych pozostaje ograniczony.
PROKURATOR CHCE PRZEDŁUŻENIA ARESZTU
Podejrzany 56-latek nadal przebywa w tymczasowym areszcie.
- Podejrzany jest tymczasowo aresztowany. Co więcej, prokurator złożył już wniosek o przedłużenie stosowania wobec niego tego środka - informuje Daniel Brodowski.
Wniosek trafił do Sądu Rejonowego w Szczytnie. Termin jego rozpoznania nie został jeszcze wyznaczony.
Pierwszy areszt wobec podejrzanego sąd zastosował 17 lipca na okres trzech miesięcy. Z komunikatu Sądu Okręgowego w Olsztynie wynikało wówczas, że zarzuty dotyczyły czynów na szkodę dwóch osób pozostających pod jego pieczą zastępczą.
ŚLEDZTWO WCHODZI GŁĘBIEJ
Najważniejsza zmiana w tej sprawie polega więc na tym, że prokuratura nie bada już wyłącznie sytuacji, która doprowadziła do lipcowej interwencji.
Śledczy cofają się o lata, szukają osób wcześniej związanych z rodziną i prowadzą przesłuchania także poza Szczytnem.
Na odpowiedź, czy zgromadzony materiał doprowadzi do nowych zarzutów albo zmieni zakres obecnych, trzeba jeszcze poczekać. Na dziś wiadomo jedno: postępowanie nie zbliża się do końca, a prokuratura chce, by podejrzany nadal pozostawał w areszcie.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

