Segregacja bez zgadywania. EKO-Szczytno uczy uczniów „Trójki”, co naprawdę wrzucać do pojemników
Do którego pojemnika trafia karton po soku, gdzie wyrzucić szkło, a co zrobić z odpadami, które nie pasują do żadnej z podstawowych frakcji? Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 w Szczytnie sprawdzali to podczas spotkania przygotowanego przez EKO-Szczytno Non-profit. Zamiast teorii była praktyka, pytania i sytuacje, z którymi każdy spotyka się w domu.
Segregowanie odpadów wydaje się proste do momentu, gdy trzeba podjąć konkretną decyzję. Dlatego podczas spotkania uczniowie nie tylko słuchali o zasadach. Sprawdzali, co powinno trafić do którego pojemnika, zadawali pytania i porządkowali wątpliwości, które pojawiają się przy codziennym wyrzucaniu śmieci.
Zajęcia w Szkole Podstawowej nr 3 im. Marii Skłodowskiej-Curie miały pokazać, że błędy w segregacji biorą się często nie z braku chęci, ale z niepewności. Dlatego ważna była możliwość przećwiczenia zasad i rozmowy o konkretnych odpadach. Uczniowie sprawdzali swoją wiedzę i dowiadywali się, dlaczego prawidłowe sortowanie wpływa nie tylko na porządek przy altanie śmietnikowej, ale też na to, co dzieje się z odpadem później.
EKO-Szczytno zwraca uwagę, że sposób segregowania odpadów zależy w dużej mierze od przyzwyczajeń wyniesionych z domu. Dlatego takie zajęcia mają sens właśnie w szkole. Im wcześniej dzieci nauczą się rozpoznawać frakcje i wiedzieć, co robić z problematycznym odpadem, tym większa szansa, że zasady te przeniosą później do własnych domów. W praktyce nie chodzi więc o jednorazową lekcję. Chodzi o to, żeby przy kolejnym podejściu do pojemników nie zgadywać, tylko wiedzieć.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

