Radny Dziuban martwi się o zabytki
Czy Szczytno pójdzie śladem Wielbarka i będzie inwestowało własne pieniądze w odnowienie zabytkowych, ale prywatnych obiektów? Jest na to spora szansa. Temat na ostatniej komisji rady miejskiej poruszył radny Andrzej Dziuban.
Szczytno jest miastem turystycznym, ale w niektórych miejscach nasze zabytki bardziej szpecą niż zachęcają do odwiedzin – mówił. - Tak jest na przykład na ulicy 1 Maja. Czy jest szansa, abyśmy poszli drogą Wielbarka i na przykład współfinansowali odnawianie zabytków w naszym mieście? - pytał.
Burmistrz Szczytna Krzysztof Mańkowski odpowiedział mu, że miejscy urzędnicy przygotowują właśnie gminny program ochrony zabytków.
- Bo bez tego dokumentu nie możemy angażować publicznych pieniędzy w prywatne obiekty – mówi burmistrz. - Wzorujemy się na dokumentach z Białegostoku i Wielbarka właśnie. Jeśli dobrze pójdzie, to jeszcze w tym bądź w przyszłym roku projekt takiej uchwały stanie na sesji. Taki program jest też nam potrzebny do wnioskowania o dotacje inwestycyjne z puli przeznaczonej dla miast z sieci Cittaslow, bo w tym rozdaniu duży nacisk ma być kładziony właśnie na rewitalizację obiektów zabytkowych.
Wielbark tym systemem odnowił już trzy zabytkowe kamienice przy ulicy Jagiełły, kolejne trzy są w planie. Na razie na ten cel poszło ponad 1,2 mln zł. Odnowiono elewacje oraz dachy. Po tych pracach zabytki wyglądają imponująco. Wystarczy przejechać się do Wielbarska.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

